Janusz Korwin-Mikke komentuje spór wokół TK.
Janusz Korwin-Mikke komentuje spór wokół TK. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Janusz Korwin-Mikke wypowiedział się w sprawie kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym. Prawicowy polityk apeluje, by wojsko interweniowało w przypadku, gdyby PiS dalej uważał orzeczenie za nieistotne. Przyznał przy tym, że jeśli doniesienia, jakoby politycy PO mieli dostęp do projektu okazały się prawdą, to w jednym momencie zniknie jego szacunek, którym darzy Trybunał.

REKLAMA
– Jeżeli rząd konsekwentnie będzie uznawał decyzję Trybunału Konstytucyjnego za nieistotną, to mamy wojnę domową. W takim przypadku kolejny raz apeluję do wojska, żeby przejęło władzę. To jest obowiązek wojska, żeby ratować państwo, które rozpada się właśnie wskutek działań tych ludzi – mówi Janusz Korwin-Mikke na nagraniu, które pojawiło się na jego kanale na YouTube.
Polityk zaznaczył, że Trybunał miał w kilku sprawach rację. – Nie mówię, że we wszystkich, ale wystarczyło, by w jednej miał rację i już ustawa jest niezgodna z konstytucją – powiedział.
Korwin-Mikke zaznaczył przy tym, że jeśli doniesienia portalu wPolityce okażą się prawdą, to jest to powód by "mówić o istnieniu spisku przeciwko państwu i aresztować cały Trybunał". Polityk jest zdania, że trzeba dokładnie zbadać tę sprawę, bo może się też okazać, że rzekomy wyciek jest zwykłą próbą manipulacji, mającej na celu zdyskredytować TK.

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl