Minister Robert Gliński chciał zablokować wrocławską premierę kontrowersyjnej sztuki. Teraz czas na Warszawę.
Minister Robert Gliński chciał zablokować wrocławską premierę kontrowersyjnej sztuki. Teraz czas na Warszawę. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Głośny spektakl "Śmierć i dziewczyna" trafi na deski jednego z warszawskich teatrów. Kilka miesięcy temu reżyserka Ewelina Marciniak podpadła wrocławianom pomysłem kopulacji "na żywo". Protestom nie było końca, a dołączył do nich minister kultury Piotr Gliński.

REKLAMA
Twórczyni nie spodziewała się chyba, że wywoła tak wielką dyskusję. Dziesiątki osób bojkotowały premierę, m.in. stawiając się pod teatrem z różańcami. Jak pisaliśmy, bojkot nie umknął uwadze Piotrowi Glińskiemu, który chciał by "Śmierć i dziewczyna"zniknęły z afisza. Protesty na nic się jednak zdały.
Teraz podczas spotkań teatralnych sztukę obejrzą warszawiacy. "Śmierć i dziewczyna" odbędzie się 24 kwietnia w Teatrze Dramatycznym. A zainteresowanie jest spore - większość biletów została już wykupiona, kosztują od 50 do 100 złotych.