W Ministerstwie Zdrowia panują oryginalne zasady
W Ministerstwie Zdrowia panują oryginalne zasady Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Urzędnicy resortu zdrowia dostali wytyczne, jak postępować z petentami i wiceministrem. Krzysztof Łanda funkcjonuje zresztą w dokumentach jako "MKL" i najlepiej gdy nie zajmuje mu się dużo czasu. Tak czy inaczej warto jednak znać listę oryginalnych pouczeń.

REKLAMA
Radio ZET dotarło do "standardowych procedur operacyjnych" Ministerstwa Zdrowia. Zgodnie z nimi jego pracownicy wiedzą m.in., że nie mogą pisać długich maili i drukować dwustronnie dokumentów.
Wiceminister Krzysztof Łanda jest zaś na tyle zajęty, że na rozmowy przeznacza 15 - 20 minut i musi wiedzieć o nich z wyprzedzeniem. – Jeśli kalendarz jest zapełniony na 2 tygodnie do przodu należy zapisywać chętnych i terminy w kolejności zgłoszeń i ustalać razem z MKL przy otwartym kalendarzu lub zapisywać na odległe terminy wolne – czytamy. Poza tym Łanda oczekuje też m.in. odpowiedzi na "pilne" wiadomości wraz z potwierdzeniem ich odbioru.
Autor procedury nie szczędzi filozoficznych i socjotechnicznych lekcji. Uwagę przyciąga choćby ta, że "w przypadku niepewności, czy należy o czymś wiceministra poinformować, należy wiceministra poinformować". Istotne np. jest również, by "w przypadku pism odręcznych, niosących za sobą duży ładunek emocjonalny, na początek i na koniec należy wpisać coś miękkiego, wyrażającego empatię".Coelho byłby dumny?
źródło: radiozet.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl