
Lider KOD i jego współpracownicy zaczynają dziś 8-dniową wizytę za oceanem. Harmonogram spotkań jest napięty – na liście „do zrobienia” są m.in. wykłady, spotkania z urzędnikami i wspierającą komitet Polonią. Kijowski chce przekonywać, że mimo działań PiS, zasługujemy na szansę.
REKLAMA
Amerykanie, zdaniem lidera KOD, powinni dostrzec pełen obraz sytuacji w Polsce. Kijowski liczy, że 8 dni wystarczy, by zaczęli myśleć inaczej. – Chcemy, żeby nasi partnerzy amerykańscy, tak samo jak partnerzy europejscy, wiedzieli dokładnie, co się dzieje i umieli reagować szczegółowo – tłumaczył Polskiej Agencji Prasowej.
Kilka dni przed wyjazdem do Stanów, KOD oświadczył, że zależy mu na obronie Polski przed "przed możliwymi negatywnymi skutkami nieodpowiedzialnych działań polskiego rządu". Chodzi o to, by zmuszono go do szanowania demokracji, a nie karania "nas wszystkich". Zgodnie z zapowiedzią, Kijowski rozpoczyna agitację w Nowym Jorku. – Mamy wiele spotkań – z Polonią i KOD-em USA, z intelektualistami, naukowcami i liderami opinii – wyjaśniono. 4 kwietnia w Waszyngtonie odbędą się rozmowy z członkami Depertamentu Stanu oraz Senatu i wykład we Freedom House.
O wyjeździe delegacji jako pierwsza informowała The Associated Press. W tekście nazwała lidera KOD drugim Wałęsą i chętnie go cytowała. – Chcemy poznać przyjąć każdy punkt widzenia, wszystkie sympatie polityczne i religie – mówił o swoim ruchu. Jaki pisaliśmy, stwierdził też, że prezes PiS
dąży do władzy absolutnej, ale nigdy jej nie zdobędzie.
dąży do władzy absolutnej, ale nigdy jej nie zdobędzie.
źródło: tvn24.pl
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
