
– Trzeba ciąć metal i krzesać iskry. Praca w sklepie czy biurze wydaje mi się przy tym nudna. Zwłaszcza kiedy po skończonej pracy oglądam całość swojego dzieła. To maszty pod turbiny wiatrowe na morskich farmach wiatrowych albo części konstrukcji wież wiertniczych. Inżynier w naszej firmie ocenia to i wysyła to w świat. Ja mam satysfakcję, że zrobiłam coś konkretnego, z czego ludzie będą korzystać przez 30 lat - opowiada Bożena Jedynak, zawodowa spawaczka ze Szczecina.
Jako matka małego dziecka nie mogłam znaleźć stałej pracy. Pracowałam w kuchni i przy sprzątaniu. Nudna robota, od zlecenia, do zlecenia. Wreszcie ktoś z kolegów pokazał mi spawarkę. Mówili mi "ty Bożena jesteś mocna babka dasz radę". To może wydać się śmieszne, ale kiedy pierwszy raz zajarzyłam łuk spawarki byłam przerażona. Dziś nie mogłabym bez tego żyć.
Były pot, krew i łzy. Nie jest łatwo, ale tak właśnie ma być. Przyjęto mnie do pracy na próbę zaraz po kursie. Majster mówił, że sprawdzi czy kobiety nadają się do tego zajęcia. Kiedy zaczynałam pracę bardzo się bałam, że coś zepsuję. Wiesz, jeśli coś źle połączysz masa pieniędzy mogłaby pójść w błoto. Przed każdym zadaniem leciałam o chłopaków upewniałam jak ustawić maszynę. Pewnego dnia dostałam zadanie, które od początku do końca wykonałam sama. Kiedy zostało zaakceptowane bez poprawek przez inspektora wiedziałam, że właśnie to chcę robić w życiu.
Nie pamiętam ile razy mówiono mi, że to nie jest zajęcie dla kobiet. Na pewno wypalę sobie oczy, nawdycham się trucizn, zniszczę włosy i tego typu głupoty. Mam najnowszy model przyłbicy, która kosztuje kilka tysięcy złotych. Jest wyposażona w system wentylacji zabezpieczający przed oparami
Pracuję w branży już 9 lat. Potwierdzam, kasa jest niezła. Udaje się zarobić nawet 5,5 tys. zł miesięcznie. Choć w moim przypadku bardziej liczy się satysfakcja z wykonanego dzieła. Nie wiem jak z tym jest u politologów. Ja wstaję do 5 rano, wyprawiam syna do szkoły. Z radością idę do tej pracy. Po całym dniu jestem zmęczona fizycznie, ale bardzo zadowolona, że zrobiłam coś konkretnego
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
