Jarosław Kaczyński w Sosnowcu.
Jarosław Kaczyński w Sosnowcu. Fot. Screen/Twitter

Prezes PiS spędził niedzielę w Sosnowcu, gdzie odsłaniał tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej. Na tydzień przed rocznicą katastrofy mówił nawet o zakończeniu sporu wokół Smoleńska. Ale pod jednym warunkiem. "Katastrofa smoleńska stała się przedmiotem sporu, który trzeba zakończyć w prawdzie. Jest ona warunkiem zgody" – powiedział.

REKLAMA
Jarosław Kaczyński przytoczył tutaj słowa zmarłego brata, których były prezydent Polski nie zdążył wypowiedzieć. "Mój śp. brat, prezydent Lech Kaczyński, miał w przemówieniu, którego nie mógł już wygłosić, mówić m.in. o prawdzie, która jest warunkiem zgody między ludźmi, między narodami. Ta prawda jest nam potrzebna, tę prawdę trzeba uświadamiać społeczeństwu – powiedział.
Tablica zawisła na ścianie bazyliki katedralnej pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Prezes odsłonił ją po mszy św., która – jak podaje RMF.24.pl – miała bardzo uroczystą oprawę: z udziałem orkiestry, kompanii honorowej policji i pocztów sztandarowych.
"Sprawiedliwość jest potrzebna, bez niej nie można zakończyć czegoś, co było tak tragiczne, co kosztowało życie 96 Polaków, wielu najwybitniejszej przedstawicieli naszej politycznej elity" – mówił Kaczyński. Nie omieszkał wspomnieć, że państwo rozpoczęło już działania celem wyjaśnienia, co wydarzyło się 10 kwietnia. "Na szczęście dzisiaj zostały już podjęte, które mają ustalić fakty, fakty, co do których ciągle nie mamy pewności” – powiedział.
źródło:TVP Info