
Szef Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej płk Olaf Truszczyński jest uznawany za jednego z najwybitniejszych specjalistów od psychologii lotniczej. Badania katastrof powietrznych uczył się w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Stanach Zjednoczonych. Decyzją szefa MON właśnie został przeniesiony do... 11. Dywizji Kawalerii Pancernej w Żaganiu.
REKLAMA
Z nieoficjalnych informacji, do których dotarła „Gazeta Wyborcza”, wynika, że płk Olaf Truszczyński postanowił odejść do cywila. Jego znajomi twierdzą, że decyzja Antoniego Macierewicza jest represją, ponieważ pułkownik nie zna się na zagadnieniach związanych z wojskami pancernymi.
Prawdziwy powód decyzji o jego przeniesieniu wydaje się oczywisty. Truszczyński kierował podkomisją lekarską w rządowej komisji Jerzego Millera. W jej ustaleniach można było przeczytać m.in. o „myśleniu tunelowym” dowódcy samolotu, który rozbił się w Smoleńsku i „pośredniej presji” rzekomo wywieranej na załogę przez gen. Andrzeja Błasika.
Poza tym płk Olaf Truszczyński miał być uznany w MON za jednego z prowodyrów sprzeciwu ekspertów lotniczych, którzy nie chcieli zasiadać w Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego powołanej z inicjatywy Antoniego Macierewicza.
To nie pierwsza sytuacja, w której obecny szef MON podejmuje decyzję o odsunięciu od śledztwa dotyczącego katastrofy prezydenckiego tupolewa. Zajmujący się nią dotąd specjaliści wysyłani są do nowych jednostek wojskowych. Ministerstwo Obrony Narodowej nie widzi w tym jednak niczego złego i tłumaczy, że są to "normalne decyzje kadrowe", które mają zapobiec zasiedzeniu się żołnierzy w jednym miejscu.
źródło:"Gazeta Wyborcza"
