Dziennikarze zapomną o luźnych strojach w Sejmie - wkrótce ma być bardzo formalnie
Dziennikarze zapomną o luźnych strojach w Sejmie - wkrótce ma być bardzo formalnie Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Krajowe redakcje otrzymają od Sejmu wskazówki w kwestii ubioru dziennikarzy. Jeśli dotąd preferowali trampki, będą musieli o nich zapomnieć. Pojawił się bowiem pomysł na ubiorowe wytyczne – i jest właśnie rozważany.

REKLAMA

– Dyskutowaliśmy o tym podczas posiedzenia prezydium – mówił "Rzeczpospolitej" Ryszard Terlecki. – Sytuacja, że można przyjść w majtkach do Sejmu z kamerą, jest wyjątkowa. Jakieś minimum regulacji powinno istnieć – przekonywał. Mają być podobne do obowiązujących w Kancelarii Sejmu. Tam panie muszą nosić „marynarki ze spódnicą lub spodniami, bluzki i sukienki w spokojnych, stonowanych kolorach (…) z tkanin o umiarkowanym wzornictwie". Panowie zakładają z kolei "marynarki, spodnie i garnitury". Dresscode kancelarii wyklucza za to buty sportowe, klapki, sukienki plażowe czy przezroczyste ubrania.

Dziennikarze nie są jednak urzędnikami, choć wielu rzeczywiście zwraca uwagę na ubiór. Cytowany przez "Rzeczpospolitą" poseł PO Tomasz Głogowski sądzi, że wystarczy im więc "delikatna" sugestia. Rygorystyczny dresscode, zdaniem Katarzyny Lubnauer z Nowoczesnej, byłby "elementem wojny podjazdowej" między Kancelarią Sejmu a mediami. Innym wrogim działaniem jest zamknięcie części siedziby Parlamentu – jak pisaliśmy, dziennikarze nie wejdą już do kuluarów, wkrótce opuszczą też korytarze.

źródło: rp.pl