
To już zakrawa na kpinę. Każdy chce zarobić na 500+. Nie tylko rodzice, którzy oddali swoje dzieci do domów dziecka, a teraz odczuwają nagły przypływ uczuć rodzicielskich. Również rodzice, którzy płacą alimenty... Okazuje się, że są tacy, którzy w związku 500+ chcą obniżenia płaconych co miesiąc świadczeń. Byle jak najmniej płacić na swoje pociechy. Byle jak najwięcej zostało im w kieszeni. A sąd tylko ich w takim przekonaniu utwierdził.
"500+ oznacza niższe alimenty" – szumnie ogłosiły media. To po artykule w "Dzienniku Gazecie Prawnej", który jako pierwszy doniósł o wyroku sądu w Rzeszowie. Matka dziecka chciała podwyżki alimentów od ojca swojego dziecka. Sąd stwierdził jednak, że zamiast podwyżki może przecież skorzystać z programu 500 plus. Takim sposobem program, który miał wspierać dzieci, nagle wsparł rodzica, który to dziecko zostawił. Sytuacja absurdalna.
" Właśnie dostałam uzasadnienie wyroku, w którym sąd jasno napisał, że nie zasądził żądanej kwoty, bo matka może złożyć wniosek o przyznanie świadczenia w ramach programu 500 plus" – mówiła cytowana prze DGP adwokat Anna Mazur. Dodając, że można odnieść wrażenie, że są osoby, które uważają, że świadczenie 500+ wyręczy ich w płaceniu alimentów. A przecież nie o to chodziło! Nawet Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdziło, że program 500+ nie powinien wpływać na wysokość alimentów.
Gazeta cytuje ekspertów, którzy mówią, że w związku z takim wyrokiem sądu, pogorszy się sytuacja dzieci z rozbitych rodzin. "Prawnicy mówią wprost: klientów pytających o możliwość obniżenia alimentów w związku z wejściem nowego programu nie brakuje" – czytamy. Choć są i głosy przeciwne.
sędzia Katarzyna Wieraszko dla DGP
Stowarzyszeni Sędziów Rodzinnych w Polsce
"Najlepiej się wymigać" Internauci nie zostawiają suchej nitki ani na sprytnych alimenciarzach, ani na ustawodawcach, którzy takie prawo przyjęli. Jedna z matek opisuje swoją historię:
Jestem załamana, mój były mąż właśnie pomniejszył sobie sam kwotę alimentów o wartość 500 zł. Musze opłacić dziecku zajęcia dodatkowe, lekarza itp. Pracuję na dwóch etatach żeby utrzymać doby poziom finansowy a były będzie się ślizgał bo teraz państwo da na jego dziecko pieniądze? wystąpiłam o podwyższenie alimentów i dowiedziałam się że sędzia który będzie miał moją sprawę "uznaje" program 500+ jako pomoc i w większości przypadków odrzuca wnioski o podwyższenie alimentów. Czytaj więcej
Inni piszą, że brak słów. "Najlepiej żeby opiekujący się dzieckiem rodzic załatwiał wszystkie formalności związane z opieką nad dzieckiem, alimentami i cudownym 500+, a rodzic który dzieckiem nie opiekuje się na co dzień, miał kasę na zaspokajanie własnych potrzeb, dużo wolnego czasu i na dodatek mógł się wymigać od płacenia alimentów. Brawa dla ustawodawców!!!" – napisał ktoś.
Ustawodawca chyba jednak poszedł po rozum do głowy. Jak czytamy w DGP, od maja sądy mają nowy obowiązek – raportować do Ministerstwu Sprawiedliwości o rodzicach, którzy chcą kosztem 500+ chcą obniżyć alimenty. Ale przecież można było tego uniknąć. Podobnie, jak innych tzw. skutków ubocznych 500+, o których pisaliśmy tutaj. Alimentów wówczas nie uwzględniliśmy,do głowy nie przyszło, by ktoś mógł wpaść na taki pomysł. A jednak. Czy coś jeszcze nas zaskoczy?
napisz do autora:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl
