
Wysokie kary finansowe to groźba, która wisi nad Polską za uchwaloną przez PiS ustawę o obrocie ziemią. Komisja Europejska zakwestionowała swego czasu podobne ustawy wprowadzone w Bułgarii, na Litwie, Słowacji i na Węgrzech.
REKLAMA
O zamiarze przyjrzenia się polskim regulacjom mówią źródła w Brukseli.
Komisja Europejska będzie sprawdzać, czy przyjęta przez Sejm w połowie kwietnia ustawa ws. obrotu ziemią, nakładająca ograniczenia dotyczące sprzedaży gruntów rolnych w Polsce, jest zgodna z prawem unijnym. Czytaj więcej
Źródło: TVN24bis
Ustawę ma jeszcze podpisać prezydent Andrzej Duda. Jej przepisy wejdą w życie 30 kwietnia. – KE uznaje, że podstawową zasadą dotyczącą wolnego przepływu kapitału jest swoboda inwestycji. Nie oznacza to jednak, że kraje członkowskie nie mogą ograniczać inwestycji transgranicznych. Musi to być jednak uzasadnione – przypomina TVN24 BiS.
Jak pisał Tomasz Molga, ustawa PiS o obrocie ziemią rolną stworzyła ważny wyjątek dla Kościoła. Podczas gdy zwykli obywatele – „nierolnicy” nie będą mogli kupić rolniczych hektarów, zakonnicy i klasztory, proboszczowie i ich parafie będą mieli do tego prawo. To jak powrót do średniowiecza i kościelnych latyfundiów, gdy największe arcybiskupstwo gnieźnieńskie posiadało 11 miast i 330 wsi.
źródło: TVN24bis.pl
Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl
