
Podoba jej się otwarta postawa lidera PiS i chęć kompromisu, nie podoba zaś zachowanie prezydenta. Prof. Jadwiga Staniszkis ocenia go zwięźle - czasami wydaje się jej aktorem, który tylko gra głowę państwa.
REKLAMA
– Wolałabym, żeby prezydent nie pochylał się nad Konstytucją – komentuje 3-majowe wystąpienie Andrzeja Dudy socjolożka. I dodaje, że wystarczyłaby korekta ustawy zasadniczej i tylko w kwestii Trybunału Konstytucyjnego. Takiego zdania jest też Jarosław Kaczyński, którego dotąd mocno krytykowała. – W bardzo interesującym wystąpieniu (…) pośrednio przyznał rację TK, który nie stosował się do tzw. ustawy naprawczej – dodaje ekspertka. Jej zdaniem, prezes podjął ewolucyjną próbę kompromisu. A w tym chodzi o to, że wszyscy "przymykają oczy na przejście tylnymi drzwiami”.
Prezes zyskuje u Staniszkis silną deklaracją europejską, co w swoim tekście wypunktował Kamil Sikora. – To bardzo stosowne – ocenia profesor. Dostrzega też rozdzielenie wystąpień Kaczyńskiego i Dudy.– Jest potrzeba zlikwidowania żałosnego węzła zapalnego – kwituje.
Socjolożka chwali Kaczyńskiego, ale Dudy nie, którego już wcześniej krytykowała za brak mocnego kręgosłupa. Ma wrażenie, że czasami zachowuje się on jak aktor grający prezydenta. – Robi to bardzo profesjonalnie, ale po aktorsku – uważa Staniszkis – Zbyt często przyjmuje stanowiska, które są ze sobą sprzeczne.
źródło: tvn24.pl
