Kijowski zrezygnował z udziału w programie "Dziś wieczorem", wysłał zastępcę, którego nie wpuszczono do studia.
Kijowski zrezygnował z udziału w programie "Dziś wieczorem", wysłał zastępcę, którego nie wpuszczono do studia. Fot. Jan Rusek / Agencja Gazeta

Lider KOD miał być gościem programu "Dziś wieczorem" w TVP Info, ale ostatecznie Danuta Holecka rozmawiała tylko z Marianem Kowalskim. Mateusz Kijowski, jak przekazała widzom, nie mógł dotrzeć na miejsce. Wysłał zastępcę, jednak ten z TVP wrócił z kwitkiem.

REKLAMA
– Godzinę przed naszym programem zostaliśmy zawiadomieni, że pan Mateusz Kijowski nie przyjdzie do studia. Osobiście rozmawiałam o godz. 18.40 z panem Kijowskim i powiedział mi, że niestety nie jest w stanie do nas dotrzeć – powiedziała na antenie Holecka.
Prawicowe media nie zostawiły na Mateuszu Kijowskim suchej nitki, nazywając "tchórzem". Niektórzy przekonywali, że bał się konfrontacji z Marianem Kowalskim, przedstawicielem Stowarzyszenia Narodowcy RP. Ten tłumaczył Danucie Holeckiej i widzom TVP, że działania KOD i PO są "kwikiem z powodu utraconego koryta".
Mateusz Kijowski odniósł się do sprawy na Twitterze. Stwierdził, że "TVPis manipuluje i oszukuje". "Co robić? Na pewno nie warto tam chodzić. Ani oglądać. Większość Polaków już to wie"– napisał.
Później w specjalnym oświadczeniu KOD dodał, że Kijowski zrezygnował z powodów prywatnych i rodzinnych. Miał go zastąpić Jarosław Marciniak, którego jednak nie wpuszczono do studia. Działacze zaznaczyli, że są przeciwni takiemu traktowaniu, a jako ruch pluralistyczny sami decydują, kto będzie ich reprezentować w mediach.