Beata Kempa spodziewa się, że dziś w Sejmie rozpęta się burza.
Beata Kempa spodziewa się, że dziś w Sejmie rozpęta się burza. Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta

Beata Kempa zapowiada, że dzisiejszy raport oceniający poprzednią ekipę wykaże gigantyczną skalę nieprawidłowości. Rząd zamiast rządzić skupia się na recenzowaniu pracy poprzedniej ekipy.

REKLAMA
Z jednej strony mamy Polskę w ruinie, z drugiej ministrowie podkreślają, że nie ma podstaw do obniżania ratingu Polski, bo sytuacja Polski jest stabilna i nie ma powodu do obaw. Huśtawka nastrojów buja się dalej, i dziś mamy się dowiedzieć o wielkiej skali zaniedbań, przez które straciliśmy nawet miliardy złotych. Co więcej, Kempa mówi też o tym, że można spodziewać się zawiadomień do prokuratury dla członków koalicji PO-PSL.
Tymczasem jeszcze kilka dni temu minister Szałamacha pisał list do prezesa Rzeplińskiego z prośbą, by ten powstrzymał się od komentarzy politycznych. Chodziło o to, żeby krytyka władzy nie wpłynęła na obniżenie ratingu Polski przez agencję Moody's. Czyżby dzisiejszy raport miał pokazać, że łamanie prawa przez PiS jest niczym wobec tego, co robił poprzedni rząd?
Beata Kempa spodziewa się, że dziś w Sejmie będzie gorąco. Jest przekonana, że opozycja będzie próbowała wciągnąć rząd w gigantyczną awanturę, ale jak sama podkreśla, PiS nie da się w to wciągnąć. Tym bardziej, że dzisiejszy spektakl to tylko wstęp do tego, co może wydarzyć się w przyszłości, Kempa już mówi, że dzisiejszy raport jeszcze nie zamyka sprawy i katalog zaniedbań poprzedniej ekipy wciąż nie jest zamknięty.

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl