
W zeszłym tygodniu Antoni Macierewicz skrytykował stan ministerstwa obrony narodowej i Polskich Sił Zbrojnych przedstawiając audyt swojego resortu w Sejmie. W odpowiedzi na jego opinię Janusz Onyszkiewicz, Bronisław Komorowski, Janusz Zemke, Radosław Sikorski, Bogdan Klich i Tomasz Siemoniak, czyli byli ministrowie obrony narodowej napisali list, w którym domagają się dymisji Macierewicza.
List byłych szefów MON
Jak piszą w liście byli szefowie ministerstwa obrony narodowej, w ciągu kilku miesięcy od wygranej w wyborach parlamentarnych, PiS podważył pozycję naszego kraju w strukturach europejskich i atlantyckich. Przypomnieli, że na początku swojej kadencji Antoni Macierewicz ogłosił, że polskie siły zbrojne nie były dotychczas zdolne do zapewnienia bezpieczeństwa terytorium naszego kraju, ani obiektów kluczowych dla kierowania państwem.
Byłym ministrom trudno uwierzyć w fakt, że polityk na tak odpowiedzialnym stanowisku, jak Antoni Macierewicz, z taką łatwością dyskredytuje potencjał polskiej armii. Jak podkreślają, opinia obecnego szefa MON nie odpowiada prawdzie, nie zgadzają się z nią również polscy sojusznicy. – Co więcej, podważa pozycję Polski w Sojuszu i zachęca naszych przeciwników do agresywnych działań wobec naszego kraju – wymieniają ministrowie.
Autorzy listu podkreślają, że zarzuty Antoniego Macierewicza wymierzone są nie tylko w rządy PO-PSL, ale również w dokonania wszystkich rządów ostatniego ćwierćwiecza. Twierdzą, że Antoni Macierewicz nie podaje dowodów, a jego wypowiedzi nie są logiczne i konsekwentne. Tak jak ta, w której stwierdził, że "Polska została wybrana na gospodarza szczytu NATO jako kraj bezpieczny i jest jedynym krajem w Europie Środkowej zdolnym do przeprowadzenia ewentualnej kontry wobec Rosji."
Ministrowie napisali, że ufają w zbiorową mądrość Polaków i wyrazili nadzieję, że do opinii publicznej przebije się prawdziwy obraz polskiej armii.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
