
U bukmacherów Polska to zdecydowany faworyt meczu. Według sportowych hazardzistów bramkę strzeli, najprawdopodobniej, Lewandowski, a remisu praktycznie nikt się nie spodziewa. Co można obstawiać i na czym można wygrać najwięcej?
REKLAMA
U wszystkich bukmacherów internetowych zakładający się przewidują, że wygra Polska. Kurs na zwycięstwo Polaków to 2:1, dla Grecji 3:1. Ale już kursy na to, że Polacy strzelą więcej niż jedną bramkę, wynosi prawie 4:1.
Wiele osób obstawia też, że Polska zachowa w tym meczu czyste konto, a zarazem wygra. Największe kursy są na wydarzenia, oczywiście, mało prawdopodobne. Na to, że padnie w meczu bramka samobójcza kursy oscylują wokół 8-9:1. Za bramkę po 90. minucie bukmacherzy dają 9 złotych na każdą postawioną złotówkę.
Zarobić można również obstawiając, że jedna z drużyn najpierw obejmie prowadzenie, a potem przegra lub zremisuje. Na tę pierwszą opcję kursy wynoszą aż 11:1, a na drugą 5:1. Na brak bramki w całym meczu też można postawić, bo w takiej sytuacji można wyciągnąć nawet 6 złotówek z jednej zainwestowanej.
U bukmacherów najbardziej doceniony został Robert Lewandowski. Kurs na to, że "Lewandao" strzeli bramkę wynosi 2.4:1, czyli niewiele. Dla Jakuba Błaszczykowskiego analogiczny kurs wynosi 5:1. Najmniejsze szanse zakładający się dają Marcinowi Wasilewskiemu (9,9:1), Dariuszowi Dudce (8,9:1) i Eugenowi Polańskiemu (7,5:1).
Najlepsze kursy są dla zupełnie, zdawałoby się, nierealnych wydarzeń. Za obstawione "2 lub więcej goli w ciągu pierwszych 15 minut" niektórzy bukmacherzy dają nawet 30:1, a za "3 lub więcej w 15 minut" - 150:1! Za wynik 3:1 dla Polski do przerwy można wyciągnąć 151 złotych z jednej włożonej, a za 3:0 dla gości do przerwy nawet 200 złotych ze złotówki.
Nie da się jednak ukryć, że u rodzimych bukmacherów to Polska jest zdecydowanym faworytem, a Robert Lewandowski naszą największą gwiazdą. Postawiliście chociaż symbolicznego "piątaka" na naszą drużynę.
