Premiera "Wołynia" jest zagrożona przez brak pieniędzy.
Premiera "Wołynia" jest zagrożona przez brak pieniędzy. Fot. mat. promocyjne filmu "Wołyń"

Premierę epickiego dramatu historycznego zaplanowano na 7 października. Pytanie, czy w ogóle ta się odbędzie – twórcy nie mogą dokończyć zdjęć. Budżet jest zbyt mały, sponsorzy się wycofują. Deską ratunku są widzowie, którzy mogą przekazywać środki za pośrednictwem specjalnej fundacji.

REKLAMA
– Temat jest trudny, nieruszany, duża odpowiedzialność, co za tym idzie, chcemy jak najbardziej wiernie odtworzyć historię i to jest bardzo kosztowne – mówi Onetowi Dariusz Pietrykowski, producent filmu. Jak przyznaje Wojciech Smarzowski, koszty to duży problem. Brakuje pieniędzy na nakręcenie kluczowych dla „Wołynia” scen. Stąd też apel do widowni o finansową pomoc. – Nawet najmniejsza wpłata się liczy, za każdą będziemy wdzięczni – podkreśla Pietrzykowski. Dotąd zebrano ponad 490 tys. złotych, cel to 2,5 mln.
Główną bohaterką "Wołynia" jest Zosia Głowacka. To z jej perspektywy zobaczymy, co działo się w małej wiosce zamieszkanej przez Ukraińców, Polaków i Żydów między wiosną 1939 r. a latem 1945 r. W sieci niedawno pojawiła się zapowiedź obrazu i promujący go plakat.
źródło: film.onet.pl