
To dziś jedyne dobre wyjście dla Polski, tak uważa Ryszard Petru. Dlatego zaapelował do prezesa PiS o rozpisanie wcześniejszych wyborów. – Boję się, że za 3,5 roku Polski nie poznamy – mówił na konferencji prasowej w Katowicach. Raczej mało prawdopodobne, by Jarosław Kaczyński posłuchał, a PiS potraktował go poważnie. "Wiadomości" TVP wykorzystały za to okazję, by wyśmiać wszystkie jego wpadki.
REKLAMA
O przyspieszonych wyborach padło tylko jedno zdanie. "Wiadomości" bardziej skupiły się na tym, że Petru chciałby zostać premierem. Jak powiedział, gdyby "schwytał" złotą rybkę. Ale to wystarczyło, by przypomnieć wszystkie najważniejsze wpadki lidera Nowoczesnej i skwitować, że dziś wiadomo o nich więcej niż o jego politycznych sukcesach.
W tym momencie inne media rozpisywały się o przyspieszonych wyborach, które zaproponował. W chwili, gdy Polska spotyka się z takimi a nie innymi reakcjami UE, a Polska jest podzielona, Ryszard Petru, jak stwierdził, nie widzi innego rozwiązania.– Boję się, że za 3,5 roku Polski nie poznamy. Będzie to kraj w kryzysie gospodarczym, będzie to kraj, gdzie mamy chaos prawny, bo konstytucja nie będzie obowiązywała. Najgorsze jest to, że Polacy będą skłóceni (…). Do takiego scenariusza nie można dopuścić – mówił.
W dialog jednak wątpi. – Agresja wczorajsza i krzyk pani premier zniechęciły mnie do poszukiwania wspólnych rozwiązań – skwitował. Beata Szydło mocno powiedziała, że polski rząd nie będzie ulegał ultimatum UE.
źródło:TVN24.pl
