
Antoni Macierewicz postanowił zlitować się nad swoim wojskiem i odwołał poprzedni rozkaz. W świetle najnowszej decyzji ministra żołnierze w dniu 27 maja nie będą mieli wolnego, za to nie będą musieli iść do pracy 4 czerwca.
REKLAMA
Jak twierdzi rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz, rozkaz mówiący o tym, że 27 maja jest dniem wolnym a 4 czerwca będzie odpracowywany został odwołany jeszcze tego samego dnia, w którym został wydany, czyli 20 maja. Zdaniem rzecznika miał zostać po prostu przekreślony.
Po tym jak dokument wyciekł do mediów bez przekreśleń, ministerstwo zdecydowało się wydać kolejny rozkaz. Misiewicz podkreśla, że nowe zarządzenie wydano tylko po to, żeby nie wprowadzać dłużej opinii publicznej w błąd.
Pierwsza na pomysł odpracowywania 27 maja w dniu 4 czerwca wpadła Beata Kempa. W Dniu Wolności i Praw Obywatelskich wszyscy urzędnicy i pracownicy administracji państwowej mają się stawić do pracy. Opozycja jest przekonana, że decyzja Kempy ma charakter polityczny. Na 4 czerwca planowana jest kolejna wielka demonstracja KOD, w której mają wziąć udział także byli prezydenci Polski.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
