
Fani "Homeland" muszą jeszcze trochę poczekać. Premiera szóstego sezonu seriali odbędzie się na jesieni. Wiadomo już jednak co nieco o fabule nowych odcinków.
REKLAMA
W szóstym sezonie akcja "Homeland" wróci do Stanów Zjednoczonych. Będzie rozgrywała się pomiędzy dniem wyborów a zaprzysiężeniem nowego prezydenta.
Alex Gansa z ekipy produkującej serial wyjaśnił, dlaczego kolejne odcinki osadzono w tych realiach. – W Ameryce jest taki dziwny czas, gdy przez 72 dni nie wiadomo do końca kto ma władzę. Jest prezydent - elekt, którego trzeba nauczyć co to znaczy być prezydentem. To bardzo skomplikowany proces przekazywania władzy, któremu towarzyszy wiele rozterek i sprzecznych interesów. Jak zyskać dostęp do nowego prezydenta? Jak nowy prezydent potraktuje swojego ustępującego poprzednika? To niebezpieczny czas dla naszej demokracji – ocenił Gansa.
Kilka miesięcy temu Barbara Kaczmarczyk pisała o tym, że obraz świata muzułmańskiego prezentowany w serialu "Homeland" jest – według grupy arabskich artystów – fałszywy. Od początku jego istnienia pojawiają się głosy, że muzułmanie są w nim przedstawieni w złym świetle. Zatrudnieni do produkcji scenografii artyści wykorzystali okazję i w subtelny sposób pokazali, co myślą o produkcji. To trolling na wysokim poziomie.
źródło: ew.com
Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl
