
Marcin Prokop postanowił zachęcić panów do badania prostaty. Jako że wielu mężczyznom badanie wydaje się krępujące, często unikają lekarza, a potem okazuje się, że rak, który we wczesnym stadium był uleczalny, teraz jest już znacznie trudniejszym, a nawet śmiertelnym wrogiem.
REKLAMA
Dziennikarz "Dzień dobry TVN" nakręcił kilkuminutowy materiał, w którym rozprawia się z męskimi lękami. Obok padania per rectum do diagnostyki stosuje się obecnie również badanie krwi, które pozwala określić prawdopodobieństwo, z jakim mężczyzna zapadnie na raka prostaty.
Jak przypomina TVN, rak prostaty jest drugim najczęściej wykrywanym nowotworem u mężczyzn. Każdego dnia zabija w Polsce dziesięciu z nich. Aż 80 proc. mężczyzn zachoruje na raka prostaty do 80. roku życia.
Jak pisała w naTemat Anna Kaczmarek, rak gruczołu krokowego przez pierwsze lata rozwija się bezobjawowo. W miarę powiększania swojej objętości, powoduje objawy uciskowe sugerujące objawy łagodnego rozrostu gruczołu krokowego, takie jak częstomocz, utrudnienie oddawania moczu i słaby strumień moczu, nagłe uczucie parcia na mocz i konieczność pilnego jego oddania.
Rak ten daje przerzuty drogą naczyń krwionośnych - głównie do kości: kręgosłupa, miednicy, mostka, żeber, górnych części kości udowych; rzadziej spotyka się przerzuty do wątroby, płuca, mózgu. Przerzuty następują też drogą naczyń chłonnych do otaczających węzłów chłonnych.
źródło: TVN.pl
