
Lech Wałęsa nie ustaje w obronie dobrego imienia. Od kilku miesięcy odpiera zarzuty o agenturalną przeszłość - a robi to przede wszystkim za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Zostałem maksymalnie poniżony na honorze" – napisał właśnie do internautów.
REKLAMA
"Zdrada, Donosicielstwo to największe poniżenie na honorze. Nigdy się tego nie dopuściłem" – można przeczytać na profilu byłego prezydenta. Uderza w tych, którzy przekonują, że w czasach PRL współpracował z bezpieką. Dowodem na to mają być udostępnione przez IPN dokumenty. "Dziś w wolnej Polsce, kiedy używa się takich argumentów przygotowanych przez przeciwników w walce, to jest zbrodnia moralna, wobec mnie i mojego przewodzenia" – pisze Wałęsa.
Polityk wciąż przekonuje, że jest ofiarą manipulacji "nieprzyjaciół". Dlatego postanowił się bronić i zapewne prędko nie ustąpi. "Tak pięknie walczyłem i zwyciężałem. Tak wielką cenę płaciłem i takie mnie nikczemności spotkały, to strasznie boli" – konstatuje Wałęsa. Może liczyć na wsparcie opozycji i kolegów z czasów "Solidarności", m.in. Władysław Frasyniuk, o czym pisaliśmy.
