Burmistrz Szczecinka nie będzie odpowiadał na głupie pytania.
Burmistrz Szczecinka nie będzie odpowiadał na głupie pytania. Fot. Screen/Wiadomości TVP

Taka decyzja zapadła w Urzędzie Miejskim w Szczecinku, gdzie urzęduje burmistrz z PO. Czy przynależność partyjna ma tutaj jakiekolwiek znaczenie? Trudno powiedzieć, radni opozycji twierdzą, że nie. Ale faktem jest, że to oni zasypują urząd pytaniami. – O bzdury się pytają. Tych pytań są dziesiątki. Powodują paraliż całego urzędu – mówił Jerzy Hardie-Douglas "Wiadomościom" TVP.

REKLAMA
"Wiadomości" zrobiły spory materiał o Szczecinku. Pokazując burmistrza miasta, który zapowiedział, że teraz będzie selekcja pytań i na te głupie nie będzie już odpowiadał. – Na każdą głupotę, jaką zadajecie. Żebyśmy nie angażowali dziesiątek ludzi – mówił do radnych opozycji, którzy dociekliwie zaczęli pytać o przetargi, kontrole, czy decyzje ratusza sprzed 10 lat.
TVP Katowice

Pięcioro radnych opozycji paraliżuje pracę urzędu zarzucając go bezsensownymi pytaniami, wymagającymi tworzenia różnych zestawień i tabel. Na przykład o kontrole przeprowadzane w ciągu 10 lat na finansowanych przez miasto koloniach i obozach dla dzieci. Czytaj więcej

Każde pytanie, czy głupie czy nie, musiało doczekać się odpowiedzi. Ta zaś oznaczała, że urzędnicy spędzali na jej przygotowaniu mnóstwo czasu czy choćby drukowali ryzy papieru. W ciągu dwóch miesięcy było 19 takich pytań. – Teraz będzie selekcja i dokładna analiza – zapowiedział burmistrz.
Miasto wysłało nawet urzędników na specjalne szkolenia, uzyskało tez opinie prawną. – Między innymi po to, aby na głupie pytania nie odpowiadać. Jak wam się nie podoba, to skarżcie to do sądu – mówił burmistrz cytowany prze lokalny portal iszczecinek.pl. Pytania dotyczyły m.in. szkolenia z języka angielskiego dla urzędników, dotacji dla przedszkoli i szkół, a także próśb " o podanie imion i nazwisk poszczególnych 69 pracowników Urzędu Miasta Szczecinek, którzy wzięli udział w szkoleniach oraz przedstawienie na płycie CD zeskanowanych 470 certyfikatów dla tych osób" itd. itp.
Według radnych pytania są zasadne i policja już zajęła się jedną sprawą z udziałem wiceburmistrza.