
Stało się coś niewygodnego dla rządu PiS? To udajmy, że tego nie ma. Chyba z takiego założenia wyszło kierownictwo TVP INFO. Stacja, nazywana informacyjną lub newsową, konferencję Fransa Timmermansa pokazywała z kilkuminutowym opóźnieniem, bo wcześniej transmitowała konferencję Zbigniewa Ziobry. Briefingów opozycji nie pokazała wcale – zamiast tego była prognoza pogody, spotkanie Andrzeja Dudy z dziećmi na festynie w Ełku.
REKLAMA
#wieszwięcej – tak reklamuje się TVP INFO. Dzisiaj brzmi to jak żart, bo widzowie stacji jako ostatni dowiedzieli się o opinii wydanej przez Komisję Europejską (piszemy o tym tutaj oraz w komentarzu tutaj). Konferencja prasowa Fransa Timmermansa była transmitowana z kilkuminutowym opóźnieniem, bo wcześniej pokazywano konferencję prasową Zbigniewa Ziobry.
Po tym, jak wiceszef KE skończył wystąpienie, do dziennikarzy w Sejmie wyszli liderzy partii opozycyjnych. Kiedy TVP INFO skończyło pokazywać opóźnioną o kilka minut konferencję Timmermansa, nie oddało głosu opozycji. Zamiast nich, na antenie pojawiły się inne ważne wydarzenia: prognoza pogody oraz relacja z festynu w Ełku z udziałem Pary Prezydenckiej.
Po długiej przerwie reklamowej (konkurencja z niej zrezygnowała) zaczął się serwis informacyjny. Ale "jedynką" nie była opinia KE, ale... wizyta premiera Estonii i jego spotkanie z Beatą Szydło. Przedstawiano je jako ważne w kontekście szczytu NATO, co (z całym szacunkiem dla Estonii) jest zaklinaniem rzeczywistości.
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
