W czasie kampanii wyborczej pani premier pojechała aż do szpitala w Zakopanem. Jednak do warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka na razie się nie wybiera.
W czasie kampanii wyborczej pani premier pojechała aż do szpitala w Zakopanem. Jednak do warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka na razie się nie wybiera. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Pani premier nie pomoże pielęgniarkom Centrum Zdrowia Dziecka. Rzecznik rządu tłumaczy brak działań premier Szydło w sprawie protestu w rządowej placówce.

REKLAMA
Pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka wysłały list do premier Beaty Szydło, w którym poprosiły ją o pomoc w negocjacjach z dyrekcją rządowej placówki. Domagają się podwyżek. Poszły nawet na ustępstwa: wycofały się z pomysłu referendum, w którym chciały zapytać koleżanki, czy zaostrzyć protest. Jednak premier Szydło pozostaje niewzruszona.
– Nie jest wskazane, aby na tym etapie pani premier angażowała się w wypracowywanie porozumienia, ponieważ nie chcemy nadawać tym działaniom i zdarzeniom w Centrum Zdrowia Dziecka charakteru politycznego. Najważniejsze jest bezpieczeństwo pacjentów i na tym wszystkie strony tego sporu powinny się skoncentrować, aby doprowadzić do normalnego funkcjonowania Centrum – powiedział „Radiu Zet” Rafał Bochenek, rzecznik rządu.
Dodał, że premier Beata Szydło chce zaangażować się w systemowe rozwiązanie problemu, gdyż sytuacja pielęgniarek to rezultat wieloletnich zaniedbań. Tymczasem w CZD już trzynasty dzień protestu.

Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl