
Słynna rosyjska tenisistka została przyłapana w styczniu, podczas turnieju Australian Open. Biła się wtedy w piersi i mówiła, że nie wiedziała, iż brała zakazany lek. Teraz specjalny trybunał powołany przez Międzynarodową Federację Tenisową wydał wyrok. Dwa lata dyskwalifikacji.
Szarapowa brała meldonium. "Dostałam niedawno pismo od władz ITF, że w czasie tegorocznego Australian Open nie przeszłam testów antydopingowych. Mój lekarz rodzinny od dziesięciu lat przepisywał mi mildronate" – pisała na początku roku w oświadczeniu. Sama, w marcu, przyznała się do wpadki mediom. Lek miał jej pomóc przy zaburzeniach rytmu serca i niedoborze magnezu. Mówiła, że nie wiedziała, iż znany był pod inną nazwą, meldonium. Gotowa była jednak ponieść konsekwencje.
Groziły jej 4 lata dyskwalifikacji. Dostała dwa lata, w dodatku licząc od 26 stycznia tego roku. Wyrok jest nieprawomocny i Szarapowa zapowiedziała, że będzie się odwoływać.
źródło:gazeta.pl
