
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali dziś w Olsztynie czterech mężczyzn. Jeden z nich podejrzany jest o przygotowywanie zamachu terrorystycznego, pozostałym postawiono zarzuty nielegalnego posiadania broni.
Policja zabezpieczyła u Wojciecha K. około 5 kg substancji, która mogła posłużyć do przygotowania ładunku wybuchowego. Zdaniem prokuratury w Olsztynie podejrzany przygotowywał zamach bombowy. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzutów i złożył wyjaśnienia. Nie przekonał jednak prokuratora o swojej niewinności i trafił do aresztu.
Razem z nim siedzi Krzysztof G., u którego znaleziono nielegalnie posiadaną broń palną z celownikiem optycznym, dwa karabiny maszynowe, pistolet i około 2 tys, sztuk amunicji. Wobec pozostałych dwóch osób zastosowano dozór policyjny. Jan Sz. oskarżony jest o nielegalne osiadania pocisku artyleryjskiego z zapalnikiem, a Arturowi Ć. zarzuca się nielegalne posiadanie amunicji kalibru 7.92.
To kolejne zatrzymania w Polsce w związku z podejrzeniem o szerzenie terroryzmu. We Wrocławiu zatrzymano mężczyznę, który podłożył w autobusie bombę domowej roboty, z kolei w Warszawie ujęto mężczyzn, którzy przygotowywali się do wysadzenie w powietrze radiowozów zaparkowanych przed komendą policji we Włochach.
Choć rząd PiS argumentuje potrzebę wprowadzenia ustawy antyterrorystycznej rosnącym zagrożeniem ze strony islamskich fundamentalistów, to przykłady z ostatnich tygodni wskazują, że zamachy w Polsce są przygotowywane przez obywateli polskich. Skuteczność działań policji pozwala wierzyć, że przegłosowana dziś specustawa wcale nie była potrzebna.
źródło: Gazeta Wyborcza
