Fot. Łukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta

Do kolejnego incydentu z udziałem chorwackich kibiców doszło dzisiaj wieczorem w Poznaniu. W ruch poszły krzesła i petardy, ale policji szybko udało się uspokoić sytuację.

REKLAMA
Co ciekawe, do tych wydarzeń doszło nie pomiędzy konkurującymi ze sobą nacjami, a był to incydent w którym udział brali właściwie wyłącznie Chorwaci. Jak informuje wielkopolska policja, chorwaccy kibice podzielili się na dwie grupy, które próbowały doprowadzić do starcia na krzesła i petardy. Byli to najprawdopodobniej sympatycy zwaśnionych drużyn. Służby porządkowe na szczęście szybko uspokoiły krewkich przybyszów z Bałkanów.
Świadkowie zajść, do których podobnie jak wczoraj doszło na poznańskim Starym Rynku, twierdzą, że wszystko zaczęło się jednak od agresywnego zachowania Polaków. Na widok policjantów nasi rodacy mieli bowiem obrażać funkcjonariuszy kierując pod ich adresem stek wyzwisk, a następnie atakować ich butelkami i meblami z ogródków piwnych.
Ostatecznie wśród zatrzymanych znalazło się tylko trzech Chorwatów, choć policja podkreśla, że wciąż trwają analizy zdjęć z monitoringu i funkcjonariusze są w gotowości do wyłapania każdego zadymiarza ze Starego Rynku.
Chorwaci znaleźli się w rękach polskiej policji już po wczorajszych krótkotrwałych nocnych zamieszkach na ulicach Poznania. Wówczas to chorwackich pseudokibiców z Zagrzebia oskarżano o sprowokowanie całej sytuacji. Większość z zatrzymanych przez policję kiboli stanowili jednak Polacy.