
„Pozwólcie nam normalnie pracować, pomimo choroby i codziennego leczenia” – aż trudno uwierzyć, że w XXI-wiecznej globalnej wiosce, w której pojęcia praca zdalna i elastyczne godziny rozumieją chyba wszyscy, trzeba wysuwać taki postulat. A jednak. Powyższe zdanie znalazło się w petycji kampanii „Choroba? Pracuję z nią!”. Sądząc po liczbie podpisów, jakie udało się zebrać, problem nie jest marginalny. Świadczy o tym również szybki odzew ze strony Ministerstwa Zdrowia: zgodnie z postulatami petycji, dwa leki stosowane w terapii podskórnej, która życie z chorobą przewlekłą znacznie ułatwia, trafiły właśnie na listę refundacyjną.
Właśnie dlatego pacjenci postanowili zaapelować: nie żądamy specjalnych praw, nie potrzebujemy dodatkowych pieniędzy od państwa na terapie, chcemy po prostu leczyć się i jednocześnie pracować.
Artykuł powstał we współpracy z organizatorami kampanii Choroba? Pracuję z nią!
