
Opowieść o Beksińskich fascynuje, ale może też przerażać. Losy znanego malarza i jego rodziny, zakończone zabójstwem Zdzisława Beksińskiego w jego warszawskim domu, przybliży najnowszy film Jana P. Matuszyńskiego "Ostatnia rodzina". Obraz trafi do kin we wrześniu br., a pierwszy teaser filmu można już obejrzeć w sieci. Zapowiada się obiecująco.
Beksiński żartował porównując się do Wajdy. Wajda został reżyserem, a chciał być malarzem, a ja chciałem zostać reżyserem, a zostałem malarzem. Kiedy skończył architekturę, czyli kierunek, który miał zapewnić mu chleb, bardzo szybko od tego zawodu odszedł. Później szedł już w kierunku fotografii, rzeźby, później malarstwa, które dało mu wolność. Nikt nie ingerował w to co jak i kiedy malował. Był sobie sterem i okrętem. Czytaj więcej
Napisz do autora: waldemar.kowalski@natemat.pl
