
Boimy się oceny naszej inteligencji co najmniej tak bardzo, jak nasze prababki bały się ognia piekielnego. Niechętnie bierzemy udział w testach IQ, ich kiepskie wyniki dziwnym trafem natychmiast zapominamy, a pytani mamroczemy coś o „okolicach 130”. Chętnie czytamy za to teksty takie, jak ten. Tutaj nie trzeba pocić się nerwowo dopasowując sylwetki trójkątów, można za to z satysfakcją pokazać drugiej połówce artykuł i powiedzieć „a widzisz, chodzę spać o 3 ze względu na mój wyjątkowy intelekt”.
1) Pijesz dużo wina? Świetnie!
Wydawać by się mogło, że inteligentni ludzie stronią od okazji do niszczenia swojego zdrowia. Niestety, inteligencja nie jest równoznaczna z rozsądkiem, ale raczej z umiejętnością łączenia myślenia analitycznego z kreatywnym. Według badań przeprowadzonych przez National Child Development bardzo inteligentne dzieci są grupą, która znacznie częściej niż przeciętni rówieśnicy eksperymentuje w starszym wieku z używkami. Magazyn „Psychology Today” zaznacza jednak, że są to eksperymenty nie z alkoholem czy z dopalaczami, ale z lubianymi przez hipisów narkotykami psychodelicznymi, które są rzekomo skrótem pozwalającym połączyć się z podświadomością.
2) Nie masz dzieci? Gratulacje
Satoshi Kanazawa, wspomniany japoński psycholog ewolucyjny uważa, że u kobiet niechęć do posiadania potomstwa wskazuje na ponadprzeciętny poziom inteligencji. Zdaniem Kanazawy niechętna potomstwu „samica” musiała przewalczyć w sobie biologiczny mechanizm będący jedną z najsilniejszych potrzeb ewolucyjnych, co zarezerwowane jest tylko dla jednostek wybitnych. Chromosom X to miejsce, gdzie znajdują się geny odpowiadające za inteligencję. Zatem jeśli uważaliście na biologii w liceum, nie powinna zdziwić was informacja, że mężczyźni dziedziczą ją jedynie po matkach, natomiast kobiety po obojgu rodziców. Można więc powiedzieć, że inteligencja przyszłych pokoleń spoczywa w rękach pań. A skoro te najinteligentniejsze do rozmnażania się nie pchają...
Być może chcemy być wysocy i szczupli nie dlatego, że to dobrze wygląda, tylko ponieważ podświadomie kojarzymy osoby takiej postury z inteligencją. Brzmi podejrzanie? Nie tylko dla was, jednak naukowcy dostrzegają wyraźną korelację między wzrostem dzieci i nastolatków, a ich wynikami w szkole (im wyższe tym wyższe). Z kolei badania związków między nadwagą, a ilorazem inteligencji wśród dorosłych pokazują, że wraz ze wzrostem obwodu w pasie spadają nasze zdolności intelektualne, a przede wszystkim kompetencje językowe. Do tego pogarszają się coraz bardziej wraz z wiekiem.
W 2014 roku zostało przeprowadzone badanie na grupie ponad 600 studentów, którzy poza rozwiązaniem standaryzowanych testów na inteligencję i cechy osobowości byli proszeni także o wypełnienie ankiety dotyczącej ich codziennego życia, gustów itp. Okazało się, że ci, którzy określili się jako miłośnicy psów byli bardziej towarzyscy, chętniej od kociarzy wychodzili z domu i mieli od nich więcej przyjaciół. Jednak to miłośnicy kotów wypadli znacznie lepiej w testach na inteligencję.
5) Niebieskooka blondynka czy czarnooka brunetka?
Jay Zagorski, badacz z Uniwersytetu Stanowego Ohio, przeprowadził testy inteligencji na próbie ponad 10 tysięcy osób. Badani nie wiedzieli jednak, że sprawdzaną zależnością jest związek ich IQ z...kolorem włosów. Wbrew stereotypom okazało się, że blondynki wcale nie są takie głupie, a przynajmniej nie głupsze niż ciemnowłose koleżanki. Naturalnie jasnowłosi wypadli nawet odrobinę lepiej niż ciemnowłosi koledzy i koleżanki, różnica była jednak na tyle niewielka, że nie możemy jeszcze ogłosić ich intelektualnej dominacji. Z całą stanowczością powinniśmy jednak przestać opowiadać dowcipy o blondynkach. Przynajmniej blondynkom.
Związek wysokiego ilorazu inteligencji z umiejętnością gry na instrumencie jest niepodważalny. Może się za nim kryć oczywiście fakt, że rodzice ponadprzeciętnie inteligentnych dzieci dwoją się i troją starając się wymyślić czym mogliby zająć młodego geniusza, aż w końcu przychodzi moment, kiedy dziecko trafia na lekcje muzyki. Z drugiej strony być może to właśnie kontakt z muzyką rozwija zazwyczaj nieużywane obszary mózgu, zwiększając potencjał intelektualny drzemiący w latorośli. Nawet jeśli nie zostaliśmy wirtuozami, kilkuletnie ćwiczenia gry na instrumencie w młodym wieku wpłynęło na fizjologię naszego mózgu, w późniejszym życiu przyczyniając się do polepszenia pamięci czy ułatwienia nauki języków obcych.
Napisz do autorki: helena.lygas@natemat.pl
