Donald Tusk, przewodniczący Rady Europy często miał ochotę wrócić do Warszawy, aby politykom PiS powiedzieć, że kłamią.
Donald Tusk, przewodniczący Rady Europy często miał ochotę wrócić do Warszawy, aby politykom PiS powiedzieć, że kłamią. Fot. Renata Dabrowska / Agencja Gazeta

– Tak po ludzku mam ochotę przyjechać i powiedzieć: "kłamiecie, prawda wygląda zupełnie inaczej" – tak przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk na antenie TVN24 zmiażdżył obecną politykę rządu PiS. Dodał, ze jest gotów do debaty. Wyraził przekonanie, że być może politycy PiS staną do niej przy okazji wezwania go na komisję śledczą ds. Amber Gold.

REKLAMA

Przy okazji szczytu NATO w Warszawie Donald Tusk udzielił dla TVN24 wywiadu, w którym szeroko odniósł się do obecnej sytuacji w Polsce. Nie zostawił suchej nitki na obecnej partii rządzącej i jej szefie. Czego jego zdaniem pragnie Jarosław Kaczyński? – Nie mieć kontroli zewnętrznej i mieć całą władzę dla siebie – stwierdził Tusk. – Ja uważam to z definicji za zło i wielkie ryzyko – podkreślił.

Donald Tusk odniósł się także do powołania komisji śledczej, która zajmie się aferą Amber Gold. – Komisja powstała po to, by ściągnąć go do Polski i podokuczać. Nie ma co do tego wątpliwości – stwierdził. Dodał jednak, że chętnie będzie pojawiał się w Polsce na przesłuchaniach, bo będzie to okazja do swoistej debaty z politykami PiS, której przez lata oni unikali.

W rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską Donald Tusk wygłosił też kilka rad dla opozycji . – Trzeba zrozumieć co się stało – mówił. Zwrócił jednak uwagę, że przewaga partii rządzącej nie zwiększa się zbytnio, mimo działań takich, jak Rodzina 500+. – To ciągle jest tak, że PiS ma wynik z wyborów, a opozycja została mniej więcej na tym samym poziomie pomimo kosztownych i dobrze przyjętych decyzji.

Na antenie TVN24 Donald Tusk przyznał też, że od czasu do czasu ma ochotę wrócić do polskiej polityki. – Tak po ludzku mam ochotę przyjechać i powiedzieć: "kłamiecie, prawda wygląda zupełnie inaczej" – wyznał.