
Szef Parlamentu Europejskiego nie toleruje rasistowskich komentarzy. Przekonał się o tym Janusz Korwin-Mikke, który porównał uchodźców do "afrykańskiego szamba" zalewającego Europę. Za to Martin Schulz odebrał mu prawo głosu na 5 dni i część diet.
REKLAMA
– Dyplomata kongijski powiedział, że Europę zalewa afrykańskie szambo – mówił Korwin-Mikke w trakcie czerwcowej debaty dotyczącej rozwiązania kryzysu migracyjnego. – Możemy być dumni, że uwolniliśmy części Afryki od tego szamba, ale naszym obowiązkiem jest nauczenie tych ludzi rozumu – dodał.
Dumny nie był przewodniczący PE, który ukarał polskiego polityka. Będzie miał on czasowy zakaz wypowiadania się w europarlamencie i straci 3 tys. euro. Oburzony Korwin-Mikke sprzeciwia się decyzji Schulza i ma zamiar dochodzić swoich praw nawet w Strasburgu.
– To jest wojna, zrobię coś takiego, co mu w pięty pójdzie – powiedział w rozmowie z "Superstacją". Gdy reporter spytał, czy spoliczkuje szefa PE jak kiedyś Michała Boniego, odpowiedział: "Znaczną gorszą rzecz mu zrobię". Teraz twierdzi, że telewizja zmanipulowała jego komentarz.
źródło: Superstacja
