Wybrali najlepszy start-up na świecie, który ma zmieniać życie. To... domy z plastiku

Selfie jury i wszystkich finalistów Chivas The Venture
Selfie jury i wszystkich finalistów Chivas The Venture
Dreszcze przechodziły, gdy słuchało się wystąpień w finale The Venture. „Jestem gotowy, by zmienić świat” – powiedział założyciel firmy Conceptos Plásticos. – Kocham słuchać mądrych kobiet – spuentowała wystąpienie Julii z Niemiec, będąca w jury, Eva Longoria. Na scenie zobaczyliśmy piątkę absolutnie wyjątkowych przedsiębiorców. Każdy z nich robi coś, co ma społeczny wpływ. I to w maksi skali.



SmartFarm Kenny'iego Ewana zmienia życie i pracę 500 mln rolników bez dostępu do internetu na całym świecie. Start-up Julii skierowany jest do ponad miliarda ludzi, którzy nie mają na świecie prądu. Bez prądu nie mają chłodzenia. A bez chłodzenia możliwości przechowywania leków. Oskar przypomniał, że jeśli czegoś nie zrobimy, to w 2050 w oceanach na świecie będzie więcej plastikowych odpadów niż ryb.


– Bez społecznej odpowiedzialności nie da się dziś prowadzić firmy – mówił przed rozpoczęciem Alexandre Ricard, potomek założyciela firmy Pernod Ricard. Chivas – jedna z marek firmy – zorganizowała po raz drugi The Venture. Rok temu w San Francisco. W tym roku w Nowym Jorku.

W 2015 roku wygrał projekt z Chile, który przyczynił się do poprawy losu głodujących. Algramo stworzyło system automatów, w którym ludzie, których nie stać na zakup np. kilograma mąki w sklepie, mogą kupić kilkaset gramów. Dokładnie tak, jak my w automacie kupujemy batonik czy puszkę napoju. Pierwsza edycja The Venture okazała się bardzo udana. 9 na 16 uczestników zaczęło po konkursie osiągać wyższe przychody. 10 na 16 zatrudniło nowe osoby. Prawie połowa zaczęła działać na nowych rynkach. Chivas powtórzył więc The Venture.
I po raz drugi Ameryka Południowa okazała się kontynentem, na którym jest nie tylko bardzo dużo społecznych problemów do rozwiązania, ale także bardzo dużo przedsiębiorców zajmujących się nimi. W finale znaleźli się Maria z Wakami oraz Oscar z Conceptos Plásticos. Główną nagrodę i 300 000 dolarów wygrał Oskar, który pochodzi z Kolumbii. Jego firma zbiera i przetwarza plastikowe śmieci. Powstają z nich domy, które nie kosztują więcej niż 25 000 złotych, są trwałe, wodoodporne i odporne na trzęsienia ziemi. Zwycięstwo Oskara pokazuje, że w The Venture nie chodzi o świetny angielski (nie miał go) ani o wybitne umiejętności prezentacyjne (też ich nie posiadał). Miał za to olbrzymią pasję, już istniejący biznes, wielki potencjał wzrostu i bardzo biznesowo przygotowaną prezentację. Jak w korporacji wyjaśnił, czego i dlaczego potrzebuje i co z tym zrobi. 300 000 dolarów pozwoli mu rozwinąć sieć sprzedaży domów do innych potrzebujących krajów.
Drugie miejsce i 200 000 dolarów otrzyma Kenny Ewan, który także zrobił rzecz niesamowitą. Stworzył aplikację dla rolników, którzy nie mają dostępu do internetu. Ilu takich jest na świecie? 500 milionów. Dzięki WeFarm otrzymują SMS-em informacje o chorobach zwierząt i roślin, mają dostęp do bazy wiedzy, WeFarm gromadzi i przetwarza ocean informacji od farmerów. Pracuje teraz nad systemem poleceń głosowych, który umożliwi wprowadzenie aplikacji dla analfabetów. Kenny dostał 200 000 dolarów.
Chivas zorganizował The Venture z niebywałym rozmachem. Finałową galę w studiu nad oceanem prowadził Trevor Noah, który zastąpił Jona Stewarta w legendarnym telewizyjnym „Daily Show”. Pula nagród w wysokości miliona dolarów robiła wrażenie. W jury zasiadła nie tylko była doradczyni Baracka Obamy i znani przedsiębiorcy, ale również gwiazda Eva Longoria. Firma ściągnęła do Nowego Jorku dziesiątki osób z całego świata, wynajmując dla nich miejsca w dwóch hotelach. To wszystko prawdopodobnie nie sprzeda bezpośrednio ani jednej butelki whisky Chivas. Dlaczego więc?
– Dziś w moim kraju jest wyjątkowy wieczór – mówił ze sceny Alexandre Ricard. – Nie tylko obchodzimy święto narodowe, ale w Nicei życie straciły dziesiątki osób. To właśnie dlatego musimy wspierać ludzi, którzy robią dobre rzeczy i firmy, które chcą zmienić świat w dobry sposób – zakończył. Poza symbolicznym ma to także biznesowy sens. Każda firma musi myśleć o nowych pokoleniach klientów. A dla pokolenia zwanego „millennialsami” ważny jest społeczny wymiar firmy, której produkty kupują. „Działamy dla zysku” nie jest dziś wartością. Każdy producent musi udowodnić, że kierują nim także inne, wyższe wartości. The Venture jest dla marki Chivas taką platformą komunikacji. W tej edycji konkursu zgłosiło się do niego ponad 2700 firm. Do Nowego Jorku przyjechało 27, do półfinału weszło 12, do finału 5.


Jaka jest przyszłość Chivas The Venture? Wielka. Alexandre Ricard powiedział podczas finalnej konferencji prasowej, że w 2015 roku szesnastu finalistów wpłynęło na życie 200 000 ludzi. – Chciałbym, żeby kiedyś wpływ The Venture był mierzony we wpływie na dziesiątki milionów ludzi – zakończył. I przypomniał, że w programie jest obecnie 27 państw, a krajów na świecie jest przecież dużo więcej.