Cztery siostry z Krzyszkowic wyjechały do Francji. Dwie zginęły w Nicei. Wciąż nie sprowadzono ich ciał. Natomiast dwie ocalałe siostry dotarły do domu dopiero w sobotę.
Cztery siostry z Krzyszkowic wyjechały do Francji. Dwie zginęły w Nicei. Wciąż nie sprowadzono ich ciał. Natomiast dwie ocalałe siostry dotarły do domu dopiero w sobotę. Fot. YouTube.com/The National

Wśród ofiar zamachu w Nicei są też dwie Polki, siostry Marzena i Magda. Pod kołami ciężarówki zamachowca zginęły mieszkanki Krzyszkowic. Ich ciał wciąż nie sprowadzono z Francji. Rodzina narzeka na kontakt z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

REKLAMA
Zwykle w takich sytuacjach to MSZ sprawdza i informuje, czy wśród ofiar nie ma Polaków. Tym razem to lokalny samorząd pierwszy się dowiedział. Burmistrz Myślenic, Maciej Ostrowski, o śmierci mieszkanek jego gminy poinformował przed oficjalnym komunikatem MSZ. Zwłokę można było usprawiedliwić weryfikowaniem informacji. Być może też spekulacjami, że polskich ofiar może być więcej. Tak się jednak nie stało.
logo
Fot. screen / google.pl /maps
– Nie wiemy, kiedy ciała wnuczek wrócą do Polski. Wciąż mamy mało informacji i panuje ogólne zamieszanie. Nawet siostry, które przeżyły zamach, musiały wracać na własną rękę – tak Józef Chrzanowski, dziadek ofiar, skarżył się w rozmowie z "Faktem".
To nie jedyna bulwersująca postawa osób z ekipy rządowej. Mariusz Błaszczak, szef MSW, skompromitował się komentarzem o Nicei.
– Polska by się znalazła w takiej sytuacji, gdyby nie zmiana rządu – stwierdził w "Piaskiem po oczach" w TVN24. – Już mielibyśmy tysiące imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, bo tak zdecydowała koalicja PO-PSL – dodał.
Wczoraj w rodzinnej parafii ofiar odprawiono mszę w ich intencji. Ich siostry dotarły do domów w sobotę. Do Francji miał lecieć ojciec. By zidentyfikować ciała.
– Ponoć teraz już nie musi lecieć, a do identyfikacji wystarczą zdjęcia – dodał Chrzanowski.

Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl

Źródło: Fakt