
Film "Smoleńsk" powinien trafić do kin jeszcze w tym roku – poinformował reżyser Antoni Krauze. Jak stwierdził w rozmowie z portalem Gazeta.pl, obraz powinien być skończony już we wrześniu.
Długo trzeba było czekać, ale wygląda na to, że premiera "Smoleńska" jest coraz bliżej. Pierwszy termin został anulowany, bo - jak mówił reżyser - zawinili ludzie odpowiedzialni za efekty specjalne. – Zostałem pozbawiony wpływu na tych ludzi – skarżył się Krauze.
Teraz okazuje się, że problemy zostały rozwiązane. – "Smoleńsk" powinien zostać ukończony na początku września. Studio Orka, które pracuje nad efektami specjalnymi do filmu, zapewniło nas, że do około 15-20 sierpnia wszystko będzie już gotowe. Wtedy trzeba będzie jeszcze dopracować dźwięk, wykonać kopię wzorcową. To jest kwestia dwóch tygodni do momentu, kiedy będziemy mieli pełny obraz – powiedział Krauze w rozmowie z Gazeta.pl.
Kiedy film będzie w kinach? Według reżysera najprawdopodobniej przed końcem roku. Choć znając historię powstawania "Smoleńska" trudno zapowiadać to z pełnym przekonaniem. Tym bardziej, że - jak pisał w naTemat Kamil Sikora – wiele zależy od pierwszego recenzenta, czyli prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli jemu film nie będzie się podobał, może trafić na półkę.
Źródło: Gazeta.pl