
"Wiec dla demokracji i męczenników" – pod takim hasłem w stolicy Turcji odbyła się wielka demonstracja. Według niektórych źródeł mogło w niej wziąć udział nawet 5 mln ludzi. Według innych – od miliona do trzech. Bez względu na to, ile – te zdjęcia z morzem czerwonych flag i tak robią wrażenie.
REKLAMA
Ludzie nieśli transparenty i flagi, aby dać znać światu o swoim poparciu dla autorytarnego prezydenta Recepa Erdogana. "Na razie europejską częścią miasta kroczy milion ludzi" – informowały w niedzielę media. Według dziennika "Hurrivet" miało ich być jeszcze więcej. Zwolennicy prawie obalonego przywódcy przez kilka godzin machali transparentami. Te, jak pisała "Wyborcza", krzyczały: "Erdoganie, jesteś darem od Boga!" czy "Każ nam zginąć, a zginiemy!".
Wielką manifestację reklamowało zdanie "Triumf należy do demokracji, place należą do ludu". Widzieli je mieszkańcy całej Turcji, o czym informuje agencja Reutera - jest wszędzie. Tym, którzy się z nim zgadzają bezpieczeństwo zapewniało 15 tys. policjantów. Środki ostrożności to jeszcze latające nad tłumem śmigłowce i baterie wyrzutni rakiet przeciwlotniczych.
Erdogan wykorzysta poparcie ludu, by udowodnić swój triumf nad przeciwnikami. Wydarzenia ze stolicy zobaczą wszyscy obywatele, a przede wszystkim wróg nr 1 - islamski kaznodzieja Fethullah Gulen. To jemu przypisuje się zorganizowanie lipcowego puczu. On jest daleko, na wiecu swoją obecność potwierdziła opozycja: lider Partii Ludowo-Republikańskiej Kemal Kilicdaroglu i Devlet Bahceli stojący na czele Nacjonalistycznej Partii Działania (MHP). Zabrakło prokurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP).
W Turcji obecnie trwają czystki. Ofiarami wściekłego po zamachu Erdogana może być każdy - represjonowani są żołnierze, dziennikarze, sędziowie i inni przedstawiciele niezgadzających się z polityką prezydenta środowisk. Kary sięgnęły kilkudziesięciu tysięcy osób, część traci pracę albo jest zawieszana w obowiązkach, do aresztów trafiają przede wszystkim wojskowi. To oni chcieli pozbyć się Erdogana i przeprowadzili nieudany zamach stanu.
źródło: wyborcza.pl
