
Co ma wspólnego I Kompania Kadrowa Józefa Piłsudskiego z Lechem Kaczyńskim? Nad tym zastanawiali się uczestnicy obchodów rocznicy zakończenia marszu piłsudczyków w Kielcach. Bo na uroczystości poświęconej wydarzeniom z 1914 roku musiało znaleźć się miejsce dla Apelu smoleńskiego.
REKLAMA
Antoni Macierewicz nie wyciągnął żadnych wniosków z gorszącej awantury o Apel smoleński w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Wtedy pod naciskiem powstańców i opinii publicznej zmodyfikowano jego treść.
Ale teraz na kolejnej historycznej uroczystości wojskowi odczytali nazwiska osób, które zginęły w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. W Kielcach obchodzono rocznicę zakończenia marszu I Kompanii Kadrowej Józefa Piłsudskiego – informuje lokalny dziennik "Echo Dnia".
Mimo tego, że uroczystość nie miała nic wspólnego ze Smoleńskiem, do apelu pamięci włączono część ofiar 10 kwietnia 2010 roku. Wymieniono m.in. Lecha Kaczyńskiego i jego żonę, a także dowódców rodzajów sił zbrojnych i kapelanów wojskowych. Na stronie "Echa Dnia" można zobaczyć nagranie z uroczystości.
Antoni Macierewicz o katastrofie smoleńskiej mówił też papieżowi Franciszkowi. Minister obrony przekonuje, że temat smoleńska wyniknął w sposób naturalny z przebiegu rozmowy. Z opisu polityka wynika, że papież nie znał szczegółów sprawy (np. nie wiedział, że zginęło dowództwo sił zbrojnych), ale pamięta wydarzenia i mocno je przeżył.
– To było wtedy dla niego istotne i pamięta o tym wydarzeniu i rozumie konieczność wyjaśnienia go – powiedział "ND" Macierewicz. Franciszek miał też zapewnić go o "pełnym wsparciu" w sprawie wyjaśnienia katastrofy.
źródło: "Echo Dnia"
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
