
Victoria and Albert Museum, jedna z ważniejszych londyńskich instytucji sztuki i wzornictwa, co roku przyznaje prestiżowe nagrody w dziedzinie ilustracji. Prace nominowanych w tym roku autorów od wczoraj można oglądać w muzeum. Jeśli planujecie wypad do Londynu na weekend, koniecznie uwzględnijcie wystawę w swoich planach. To uczta dla oczu.
REKLAMA
Nagrody V&A Illustration Awards po raz pierwszy zostały przyznane w 1972 roku. Wśród laureatów znaleźli się świetni artyści, tacy, jak: Quentin Blake, Ralph Steadman czy Michael Foreman.
Wyróżnienia są przyznawane w kilku kategoriach i dotyczą: najlepiej zilustrowanej książki, najlepszej okładki książki, ilustracji prasowej oraz ilustracji studenckiej. Bez względu na medium, zawsze chodzi o twórczość opublikowaną w danym roku, wyłącznie w Wielkiej Brytanii.
Spośród ponad tysiąca zgłoszeń, które nadesłali pracujący na Wyspach ilustratorzy, jury – w którym zasiadła między innymi Emma Freud – wybrało dzieła czternastu autorów. Podczas uroczystej gali, zorganizowanej w ostatni poniedziałek, ogłoszono zwycięzców konkursu. Prócz sławy i prestiżu, zapewniono im w pakiecie nagrody pieniężne. Wszyscy finaliści zostali za to bohaterami wystawy, rozlokowanej w budynku Victoria and Albert Museum. Beneficjentami jesteśmy więc potencjalnie również my – możemy wsiąść do samolotu i zobaczyć, jak to się robi w Londynie.
Tym bardziej, że niedawno mieliśmy okazję oglądać eksplozję polskiej ilustracji: w ramach wystawy „Ilustracja PL” oraz targów sztuki Art Yard Sale Ufficio Primo. Polska ilustracja, w porównaniu z brytyjską, wcale nie wypada blado. Kiedy wpadacie do Londynu, żeby to sprawdzić?
