Bogusław Linda jako Władysław Strzemiński.
Bogusław Linda jako Władysław Strzemiński. Fot. Zrzut ekranu z YouTube

Film "Powidoki", najnowsze dzieło Andrzeja Wajdy opowiadające o losach przedwojennego polskiego malarza Władysława Strzemińskiego, wejdzie do polskich kin w marcu 2017 roku. W internecie pojawił się już pierwszy zwiastun. Światowa premiera obrazu odbędzie się już we wrześniu br., w czasie festiwalu filmowego w Toronto.

REKLAMA
– To człowiek niezłomny, który z najgorszych doświadczeń wychodził z podniesioną głową – mówił o Strzemińskim odtwórca głównej roli Bogusław Linda. Jak podkreślił, to najtrudniejsza filmowa rola, jaką przyszło mu zagrać.
Córkę Strzemińskiego i rzeźbiarki Katarzyny Kobro - Nikę, zagrała Bogusława Zamachowska. Inne role otrzymali m.in. Mariusz Bonaszewski i Zofia Wichłacz, laureatka Złotych Lwów za najlepszą rolę kobiecą ("Miasto 44"). Na srebrnym ekranie zobaczymy też m.in. Szymona Bobrowskiego, Krzysztofa Pieczyńskiego i Aleksandrę Justę.
Jak tłumaczył wcześniej reżyser, "Powidoki" to "portret człowieka niezłomnego, zdecydowanego kroczyć po drodze, którą obrał". Strzemiński to wybitny polski malarz i teoretyk sztuki, przedstawiciel nurtu tzw. konstruktywistycznej awangardy, twórca teorii unizmu. To jednocześnie postać tragiczna – brał udział w I wojnie światowej jako poddany rosyjskiego cara, a w trakcie działań zbrojnych cudem uszedł z życiem, odnosząc poważne rany.
Po II wojnie światowej Strzemiński, związany z Łodzią, gdzie się urodził, działał m.in. w tamtejszej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych. Wszedł w konflikt z władzami komunistycznymi, ostatecznie został wyrzucony z pracy za "sprzeciw wobec doktryny socrealistycznej".
Andrzej Wajda o filmie

To opowieść o charyzmatycznym, wielkim artyście, wiernym własnej wizji sztuki i o tym, jak system, któremu się przeciwstawia, niszczy go. On zaś jak może się broni.

wyborcza.pl
logo
Władysław Strzemiński – malarz, którego zagrał Bogusław Linda. Fot. Wikimedia Commons / domena publiczna
Tytuł najnowszego filmu Wajdy nawiązuje do cyklu obrazów Strzemińskiego a także teorii widzenia, którą się zajmował. Powidok to wewnętrzny obraz, który powstaje w oku wskutek patrzenia na źródło światła bądź przedmiot, które je odbija.
Przypomnijmy, ostatnim filmem Wajdy był "Wałęsa. Człowiek z nadziei", który powstał w 2013 roku. Reżyser jest laureatem Oscara za całokształt twórczości.
Źródła: film.org.pl,wyborcza.pl