Paczuska twierdzi, że prawicowi dziennikarze nigdy nie nazwali TVP i stacji komercyjnych reżimowymi. To niezgodne z prawdą.
Paczuska twierdzi, że prawicowi dziennikarze nigdy nie nazwali TVP i stacji komercyjnych reżimowymi. To niezgodne z prawdą. Fot. Twitter

Kolejna wpadka szefowej "Wiadomości". Zaprzeczyła, jakoby zwolennicy PiS przed wygranymi wyborami nazywali TVP telewizją reżimową. Internauci szybko pokazali jej, że mija się z prawdą.

REKLAMA
Zaczęło się od wpisu dziennikarki "Gazety Wyborczej", Dominiki Wielowieyskiej. Skomentowała wypowiedź Samuela Pereiry o publikacji "Wyborczej" dotyczącej afery reprywatyzacyjnej w Warszawie. Publicysta zauważył, że tekst powstał znacznie później niż materiał "Wiadomości" na ten temat. To nie spodobało się Wielowieyskiej. Broniła redakcyjnych kolegów, aż swoje dorzuciła Marzena Paczuska.
Szefowa "Wiadomości" w rewanżu przypomniałą aferę Lwa Rywina. "Poczekam aż media IV RP (szczególnie TVP) zaczną rozliczać rząd PiS tak jak Wyborcza - władze Warszawy" – odpowiedziała Wielowieyska. Paczuska odbiła piłeczkę stwierdzając: "Skoro pozwalasz swoim rozmówcom w TOK FM nazywać media publiczne reżimowymi-to skąd oczekiwania". I w ten sposób strzeliła sobie w stopę.
logo
Fot. Screen / Twitter
Internauci przypomnieli jej, że m.in. w lutym 2015 roku, publicysta "wPolityce" Stanisław Janecki pisał o "reżimowych gwiazduniach" mediów, podobnie zresztą jak jakiś czas później jego kolega Jerzy Jachowicz. A to tylko wierzchołek góry lodowej. Paczuska nie odniosła się do faktów.