Minister kultury krótko, acz treściwie skomentował nieudaną grę piłkarza Legii.
Minister kultury krótko, acz treściwie skomentował nieudaną grę piłkarza Legii. Fot. Screen z Twitter.com

Wicepremier napisał, co myśli o niezakwalifikowaniu "Historii Roja"do głównego konkursu na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Był "zdumiony" i "rozczarowany", podobnie jak grą piłkarza Legii. Widzowie TVP mogli zobaczyć bardzo spontaniczną reakcję ministra.

REKLAMA
Szef resortu zajmującego się kulturą i narodowym dziedzictwem musi uchodzić za osobę kulturalną i na poziomie. Daje przykład podwładnym i społeczeństwu, ale nadal jest człowiekiem. Ktokolwiek zapomniał o ludzkiej twarzy prof. Piotra Glińskiego - socjologa, historyka, nauczyciela akademickiego, a przede wszystkim wiceprezesa Rady Ministrów, miał okazję ją dostrzec.
We wtorek minister zajął miejsce na trybunach stadionu Legii w Warszawie i jak inni, kibicował drużynie w starciu z irlandzkim FC Dundalk. Spotkanie transmitowała publiczna telewizja. Kiedy polski piłkarz stracił szansę na gola, kamerę skierowano w stronę Glińskiego. I nie trzeba umieć czytać z ust, żeby zrozumieć, co rzucił pod nosem. Siarczyste przekleństwo wyraża więcej niż tysiąc słów.
Gliński musiał odetchnąć z ulgą. Po końcowym gwizdku okazało się, że Legia wywalczyła historyczny awans do fazy grupowej Ligii Mistrzów.