"Solidarność" nie zaprosiła polityków PO i PSL na obchody rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych.
"Solidarność" nie zaprosiła polityków PO i PSL na obchody rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Fot. Renata Dąbrowska / AG

Jak co roku NSZZ "Solidarność" organizuje obchody podpisania Porozumień Sierpniowych. I jak co roku nie będzie na nich Lecha Wałęsy, który od chwili skrętu związku w kierunku PiS rocznicę przeżywa sam. Ale w tym roku po raz pierwszy nie zaproszono też posłów opozycji. Będzie za to prezydent Andrzej Duda.

REKLAMA

Obchody rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych od lat były mocno upolitycznione. To tam Henryka Krzywonos ostro skrytykowała Jarosława Kaczyńskiego. To także ram wygwizdano ówczesnego marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. W tym roku "obcego elementu nie będzie".

Organizująca obchody "Solidarność" nie zaprosiła na nie posłów PO i PSL – informuje "Gazeta Wyborcza". Rzecznik związku tłumaczy, że rocznica nie jest okrągła, więc obchody będą skromniejsze. Jak w takim razie wytłumaczyć zaproszenie na nie prezydenta Andrzeja Dudy?

Na rocznicy nie będzie prezydenta Lecha Wałęsy, który porozumienia podpisywał. Były prezydent od 2005 roku nie pojawiał się na uroczystościach. Także teraz zapowiada, że indywidualnie pomodli się i złoży kwiaty pod pomnikiem zabitych stoczniowców.

Wałęsa od lat krytykuje PiS, ostatnio komentował odpowiedzialność Jarosława Kaczyńskiego za katastrofę smoleńską. – Moim zdaniem Jarosław Kaczyński ponosi największą odpowiedzialność za tragedię smoleńską, a także za niszczenie dorobku Solidarności – twierdzi Lech Wałęsa i nawołuje do tego, by jak najszybciej pozbawić Kaczyńskiego możliwości dalszego szkodzenia Polsce. Należy to jednak zrobić w sposób w sposób pokojowy i demokratyczny. – Kaczyński z PiS-em musi jak najszybciej odejść dla dobra Polski i Polaków – pisze Lech Wałęsa.