
Jednym z obrazków, które zapamiętaliśmy po meczu Polska-Rosja był schodzący z murawy Ludovic Obraniak. Piłkarz nie mógł pogodzić się z decyzją trenera o zmianie. Wyraził to w dobitny sposób: nie podał Smudzie ręki i kopnął w murawę. Jednak teraz Ludo zachował się z klasą, przeprosił nie tylko trenera, ale i kolegów z kadry. "Moje zachowanie było naganne".
Obraniak nie podał ręki Franciszkowi Smudzie - czy piłkarz ma prawo tak się zachować wobec trenera?
Mówimy o końcówce meczu, sytuacja była bardzo napięta, wszystko mogło się jeszcze zdarzyć, mieliśmy szansę na kolejną bramkę. Każdy piłkarz w tym czasie chce zrobić coś dobrego, chce grać. Kiedy dowiadujesz się, że musisz zejść z boiska, to nie możesz być zadowolony. CZYTAJ WIĘCEJ
Piłkarz zachował się z klasą i przeprosił wszystkich: zarówno Smudę, jak i kolegów z drużyny. Jak mówi, jego zachowanie mogło być odebrane jako brak szacunku, a on ogromnie szanuje całą reprezentację i nie ma nic gorszego, niż popsucie atmosfery w kadrze.
Mogę to tłumaczyć oczywiście sytuacją na boisku, strasznie mi zależało, żeby wykonać ten rzut wolny w ostatniej minucie, już się do niego przygotowywałem. Nic więcej to nie znaczyło, takie sytuacje się zdarzają nie tylko mnie. Dobro drużyny jest najważniejsze i ja o tym wiem. CZYTAJ WIĘCEJ
Obraniak i Smuda całą sytuację puścili w niepamięć i teraz, tak jak cały kraj, skupiają się tylko na sobotnim meczu z Czechami.

