Moment, w którym Obraniak schodził z murawy w meczu Polska-Rosja
Moment, w którym Obraniak schodził z murawy w meczu Polska-Rosja Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Jednym z obrazków, które zapamiętaliśmy po meczu Polska-Rosja był schodzący z murawy Ludovic Obraniak. Piłkarz nie mógł pogodzić się z decyzją trenera o zmianie. Wyraził to w dobitny sposób: nie podał Smudzie ręki i kopnął w murawę. Jednak teraz Ludo zachował się z klasą, przeprosił nie tylko trenera, ale i kolegów z kadry. "Moje zachowanie było naganne".

REKLAMA
Ostatnie sekundy meczu. Stały fragment gry, do piłki podchodzi Ludovic Obraniak, który w kadrze odpowiada właśnie za ten element. Wtedy Franciszek Smuda podejmuje zaskakującą decyzję. Tak, jak w meczu z Grecją nie zmieniał nikogo, w tym meczu postanowił zmienić Obraniaka nawet w ostatniej minucie. Ta decyzja piłkarzowi się nie spodobała, czego efekt wszyscy widzieliśmy. Dziennikarze dopytywali Smudę o całe zajście, ale selekcjoner nie chciał szerzej komentować sprawy.

Obraniak nie podał ręki Franciszkowi Smudzie - czy piłkarz ma prawo tak się zachować wobec trenera?
Teraz, na chłodno, Obraniak tłumaczy, że jego zachowanie było naganne, a decyzja spontaniczna i zła.
Ludovic Obraniak
w rozmowie z "Gazetą Wyborczą"

Mówimy o końcówce meczu, sytuacja była bardzo napięta, wszystko mogło się jeszcze zdarzyć, mieliśmy szansę na kolejną bramkę. Każdy piłkarz w tym czasie chce zrobić coś dobrego, chce grać. Kiedy dowiadujesz się, że musisz zejść z boiska, to nie możesz być zadowolony. CZYTAJ WIĘCEJ


Piłkarz zachował się z klasą i przeprosił wszystkich: zarówno Smudę, jak i kolegów z drużyny. Jak mówi, jego zachowanie mogło być odebrane jako brak szacunku, a on ogromnie szanuje całą reprezentację i nie ma nic gorszego, niż popsucie atmosfery w kadrze.
Ludovic Obraniak
w rozmowie z "Gazetą Wyborczą"

Mogę to tłumaczyć oczywiście sytuacją na boisku, strasznie mi zależało, żeby wykonać ten rzut wolny w ostatniej minucie, już się do niego przygotowywałem. Nic więcej to nie znaczyło, takie sytuacje się zdarzają nie tylko mnie. Dobro drużyny jest najważniejsze i ja o tym wiem. CZYTAJ WIĘCEJ


Obraniak i Smuda całą sytuację puścili w niepamięć i teraz, tak jak cały kraj, skupiają się tylko na sobotnim meczu z Czechami.