
Duda przyjeżdża pod teatr - gwizdy. Ewa Kopacz na Powązkach - buczenie. KOD-owcy przychodzą na pogrzeb "Inki" i "Zagończyka" - obrywają. A uliczne manifestacje to już w ogóle popis, kogo jest więcej i kto jest silniejszy. Na poniższej mapie zobaczycie "typowe polskie miasto" i dowiecie się, gdzie osoby o przeciwnych poglądach politycznych was nie chcą. Niestety.

Gwizdy, buczenie i przemoc stały się orężem polityki. Elektoraty przeistoczyły się z własnej woli w nieformalne bojówki. Podczas gdy poglądy polityczne dla wielu osób są już podstawowym elementem tożsamości, kompletnie zginęła klasa w ich prezentowaniu. Andrzeja Dudę wygwizdano pod teatrem w Gdyni. To samo zrobili kibice Legii i Lecha.
Nie inaczej potraktowano Jacka Kurskiego w Opolu. Nie inaczej zachowują się zwolennicy partii rządzącej. Ewę Kopacz wygwizdano na Powązkach.
Płachtą na byka okazały się symbole Komitetu Obrony Demokracji. Podczas uroczystości pogrzebowych "Inki" i "Zagończyka" doszło do przepychanek między KOD-owcami i środowiskami radykalnymi.