Komorowski bierze w obronę Gronkiewicz-Waltz. Tłumaczy się z zakupu mieszkania córki

Były prezydent borni HGW i wyjaśnia zakup mieszkania córki.
Były prezydent borni HGW i wyjaśnia zakup mieszkania córki. Fot. Jan Rusek / Agencja Gazeta
– Pokrzywdzeni ludzie, którzy mieli warsztat, mieli kamienicę, mieli kawałek działki milczą, podczas gdy jest nieprawdopodobne uderzenie w panią Hannę Gronkiewicz-Waltz – mówił o aferze reprywatyzacyjnej w "Kropce nad i" Bronisław Komorowski. Odniósł się też do zarzutów radnego Piotra Guziała, że jego córka kupiła zreprywatyzowane mieszkanie za gotówkę.


Zdaniem byłego prezydenta, mimo że trzeba wyjaśnić sprawę reprywatyzacji, to już pociąganie do odpowiedzialności Hanny Gronkiewicz-Waltz wygląda jak gra polityczna. – Za to, że są nieuczciwi urzędnicy, kto ma odpowiadać? – pytał Monikę Olejnik były prezydent. – To tak jak swego czasu PiS robił zarzuty pod moim adresem, że zniknął obraz "Gęsiarka" z Pałacu Prezydenckiego. Został skazany za "paserkę" kelner, a ja zostałem opluty. Gdyby za każde złodziejstwo w urzędzie albo nieprawidłowe decyzje miał odpowiadać prezydent miasta, to by było przedziwne – skwitował.

Komorowski postanowił rozwiać wątpliwości dotyczące ostatnich sugestii radnego Warszawy, Piotra Guziała. – Nie pytam, jak duże mieszkanie on ma, ale dziennikarze mogą – ironizował. – To jest tak, jakby mieć pretensje do kogoś, kto kupił telewizor, który był montowany w Korei, gdzie Koreańczyk zamordował swoją żonę – dodał. Ale wyjaśnił, że mieszkanie, które tak zaciekawiło Guziała, zostało kupione na wolnym rynku za pieniądze "zebrane przez rodzinę", dodatkowo "z felerem". W aferę reprywatyzacyjną ma być natomiast zamieszana nie Komorowska, lecz poprzednia właścicielka lokum lub jej brat.

źródło: tvn24.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...