Medal dla Misiewicza obrażał oficerów, więc Macierewicz... obraził ich mocniej. Te słowa nie przejdą w armii bez echa

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz tylko podsyca kontrowersje wokół odznaczenia dla swojego rzecznika.
Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz tylko podsyca kontrowersje wokół odznaczenia dla swojego rzecznika. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Relacje ministra obrony narodowej z wojskowymi często bywają bardzo skomplikowaną i szorstką przyjaźnią. Jednak chyba nawet na nią trudno będzie niedługo liczyć obecnemu szefowi MON Antoniemu Macierewiczowi. Szczególnie po tym, jak w najnowszym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" odniósł się do kontrowersji wokół przyznania rzecznikowi ministerstwa Bartłomiejowi Misiewiczowi Złotego Medalu za Zasługi dla Obronności Kraju.


Antoni Macierewicz
wicepremier, minister obrony narodowej dla "Rzeczpospolitej"

(...) Jak mało kto zasłużył się dla bezpieczeństwa naszego państwa. Bartłomiej Misiewicz przez sześć lat był sekretarzem komisji smoleńskiej i to dzięki niemu zebraliśmy dowody pokazujące rosyjską odpowiedzialność za śmierć polskiej elity narodowej. Co więcej, pan Misiewicz jako pełnomocnik ministra obrony narodowej, dzięki swojej determinacji, odwadze i zdolności podejmowania decyzji, uratował część polskiego kontrwywiadu od sprywatyzowania przez ludzi stojących dziś pod zarzutem działania na rzecz obcego wywiadu. Powstrzymał przestępców, uratował tajne dokumenty przed przejęciem przez obce służby, zablokował operację wymierzoną w polską armię i bezpieczeństwo państwa.

Na tych tłumaczeniach Antoni Macierewicz jednak nie poprzestał. Szef resortu obrony wyliczanie rzekomych zasług Bartłomieja Misiewicza dla obronności kraju podsumował stwierdzeniem, które znaczna część wojskowych może potraktować jak splunięcie im w twarz. – Chciałbym, by każdy oficer w Wojsku Polskim mógł poszczycić się takimi osiągnięciami – powiedział o 25-latku, który przed rozpoczęciem kariery w MON był aptekarzem w Łomiankach.

Przypomnijmy, że rzecznik MON został odznaczony Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju przy okazji uroczystości z okazji Święta Wojska Polskiego. Wzbudziło to liczne kontrowersje, gdyż Bartłomiej Misiewicz z resorcie obrony pracuje zaledwie kilka miesięcy, a wcześniej nie miał styczności z wojskowością. Tymczasem złote medale tego typu dotąd zarezerwowane były raczej dla doświadczonych wojskowych, weteranów misji zagranicznych, czy też działaczy lub dziennikarzy, którzy towarzyszyli wojsku na frontach Afganistanu, Iraku, czy Bałkanów.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

źródło: "Rzeczpospolita"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. [b]"Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"[/b]

Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. "Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. [b]Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

"Ludzie homoseksualni w przemowach pracowników Pańskiej organizacji są odczłowieczani, dehumanizowani, pozbawiani twarzy i uczuć. Przypisywane są nam nie tylko zbrodnicze intencje, również naszemu życiu odbierana jest jego pełnowartościowość i godność".