
Marcin Wolski podzielił się swoją wizją z tygodnikiem wSieci. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że nie jest to wizja skierowana do wszystkich. Wolski określił ją kryptonimem "Telewizja+". – Chodzi mi o przeciętnego Polaka z pewnymi ambicjami inteligenckimi. Z pewną odrobiną pozytywnego snobizmu. Z pewną tęsknotą, żeby było lepiej i mądrze – snuł swoje wizjonerskie założenia.
REKLAMA
W jego wizji padły też takie słowa: "ciężko pracujący obywatele, suweren, to sól tej ziemi". – To dla nich musimy robić ten program. Właśnie ci ludzie nie zasługują na produkt byle jaki, prymitywny, chamski – mówił. Podzielił się własnymi odczuciami, że garnitur od Armaniego o niczym nie świadczy, gdyż on najciekawsze rozmowy o kulturze prowadził z leśnikiem w Białymstoku, a także z więźniem recydywistą w Strzelcach Opolskich. A także tym, że w pierwszej kolejności nowe propozycje w TVP2 ocenia on sam. I to właśnie jest podstawowe kryterium doboru.
- Pierwsze kryterium jest takie, czy mi się to podoba. Drugie, czy jest szansa, że to się spodoba widzom. Jedyny filtr, jaki nakładam to kultura i inteligencja. Nie zniosę na swojej antenie chamstwa i prostactwa – powiedział.
Na razie w ramach tej wizji Wolski, dyrektor od dwóch miesięcy, zapowiedział kabarety: OT.TO pt. "Żarty i bardy" oraz pod roboczym tytułem "Na drugą nóżkę". Będzie też Bronisław Wildstein i Anita Gargas. – Nam nie chodzi o to, by Republikę Gender zastąpić Rzeczpospolitą Kościółkową. Program ma odzwierciedlać zapotrzebowania, zapatrywania, i upodobania ludzi, z lekką promocją tych wartości, które uważamy za właściwe, a do tej pory były pomijane lub wykluczane – dodał.
Niedawno pisaliśmy o tym, jak czuł się za rządów PO. "Naprawdę, czułem się Żydem w III Rzeszy" – mówił Magdalenie Rigamonti.
źródło:tokfm.pl
