Anna Kołakowska to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci prawicy.
Anna Kołakowska to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci prawicy. fot. Łukasz Głowała/AG

"Zróbcie coś z tymi pedałami", "ogolić to coś na łyso" – to tylko niektóre "złote myśli" Anny Kołakowskiej. Kipiąca nienawiścią, ksenofobiczna radna PiS-u w piątek została odznaczona Krzyżem Wolności i Solidarności. W trakcie uroczystości zagrał też mąż radnej wykonując jej ulubiony utwór, czyli "Śmierć wrogom ojczyzny".

REKLAMA
Kołakowska to barwna postać, znana na Pomorzu ze swoich akcji. Rok temu wraz z rodziną próbowała blokować Marsz Równości, kładąc się na ulicy. Doszło do starć z policją, podczas których, Kołakowska rzucała homofobiczne uwagi pod adresem środowisk LGBT.
Cztery miesiące temu, kiedy pomorska posłanka PO Agnieszka Pomaska podarła w Sejmie projekt uchwały o "suwerenności" autorstwa PiS-u, Kołakowska skomentowała na swoim profilu, że trzeba parlamentarzystkę ogolić na łyso, za co Pomaska podała ją do sądu.
W piątek Kołakowska wraz z 47 innymi działaczami Solidarności odebrała odznaczenie od wiceprezesa Instytutu Pamięci Narodowej prof. Krzysztofa Szwagrzyka, który wręczał nagrody w imieniu prezydenta. Radna jest przedstawiana jako "najmłodszy więzień polityczny w PRL". Za swoją działalność opozycyjną była więziona od 2 marca do 11 sierpnia 1982 roku.
Jak pisaliśmy w naTemat, w działalność polityczną zaangażowani są również syn i mąż Kołakowskiej. Mąż już od lat 80. był bardem opozycyjnym. Na swoim profilu na Facebooku jest wyjątkowo aktywny. Byłego już prezydenta Komorowskiego nazywa m.in. "kutasem". Z kolei starszy syn Jan jest publicystą i dziennikarzem w niewielkich prawicowych portalach. Jest jednak jeden syn będący w cieniu. To Stanisław, 23-letni student. Jak twierdzi Kołakowska, również on podziela poglądy rodziny. Na protestach się jednak nie pojawia. Z pewnością o pozostałej części klanu Kołakowskich usłyszymy jeszcze nie raz.

Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl