
Otwiera się nowe pole dla nadużyć policji. Choć hasła są szczytne, bo chodzi o bezpieczeństwo na drogach. Resort ministra Zbigniewa Ziobry przekazał właśnie do konsultacji projekt zaostrzający kary dla kierowców-przestępców.
Prawnicy zazwyczaj twierdzą, że to nie surowość kar, ale ich nieuchronność decyduje o ich skuteczności. Zbigniew Ziobro ma jednak własne podejście do sprawy. Właściwie można powiedzieć, że dzięki hasłom o zaostrzeniu kar na dobre zaistniał w polityce. Przeciwnikom jego pomysłów wcale nie chodzi o pobłażliwość wobec przestępców. Starają się jednak tłumaczyć, że kary muszą mieć sens.
Taka sytuacja - kierowca przejeżdża obok patrolu. Policjanci nie robią nic. Potem wsiadają do radiowozu, jadą za człowiekiem jakiś czas. Wreszcie włączają koguta, syreny, zajeżdżają człowiekowi drogę, zatrzymują go i skuwają w kajdanki. Potem przed sądem kierowca zeznaje, że nie wie o co chodzi, że nie zatrzymał się, bo patrol go nie zatrzymywał. A policjanci powiedzą, że kierowca nie zareagował i że zatrzymano go po pościgu. Będzie słowo przeciwko słowu. Ale sądy słowa policjantów traktują jako prawdę objawioną.
Jak ministerstwo uzasadnia swoje pomysły? Przypomina sprawy piratów drogowych, który uciekali przed radiowozem stwarzając zagrożenie dla wszystkich innych na drodze i na chodniku. Teraz za to grozi maksymalnie grzywna lub do 30 dni za kratami. I owszem - takich piratów karać należy, ale czy po zmianach do więzienia nie trafi na przykład ktoś, kto nie zatrzymał się na znak patrolu, bo bał się, że to fałszywi policjanci?
W ostatnich latach głośno było o różnego rodzaju policyjnych pościgach za piratami drogowymi. Dlatego uważam, że rzeczywiście - niezatrzymanie się do kontroli nie powinno być uznawane za wykroczenie a za przestępstwo. Jednak czy to powinno być aż 5 lat więzienia? W tej kwestii nie podejmuję się oceny.
Obecne przepisy dotyczące zatrzymywania samochodów są dość jasne. Umundurowani policjanci mogą zatrzymać samochód i w dzień, i w nocy, ale po zmroku muszą dać znać albo lizakiem, albo czerwoną latarką (właśnie, czerwoną, a nie np. pomarańczową!). Policjant nieumundurowany nie może natomiast zatrzymywać pojazdów poza terenem zabudowanym.
Napisz do autora: tomasz.lawnicki@natemat.pl
