Minister Antoni Macierewicz domaga się apelu smoleńskiego na każdej uroczystości z udziałem wojska.
Minister Antoni Macierewicz domaga się apelu smoleńskiego na każdej uroczystości z udziałem wojska. Fot. J. Marczewski / Agencja Gazeta

Podczas obchodów 77. rocznicy utworzenia Polskiego Państwa Podziemnego i Szarych Szeregów, pomimo asysty wojskowej, nie zostanie odczytana standardowa formuła tzw. „apelu smoleńskiego”, używająca w odniesieniu do ofiar słowa „polegli”. Przeciwko sztandarowemu pomysłowi Antoniego Macierewicza zaprotestowali gdańscy kombatanci.

REKLAMA

Zgodnie z decyzją Antoniego Macierewicza tzw. „apel smoleński” powinien być odczytywany podczas każdej uroczystości z udziałem wojska. W związku z tym środowisko gdańskich kombatantów zwróciło się do prezydenta miasta z prośbą zrezygnowanie z obecności wojska. Nie zgadzali się na użycie sformułowania „polegli” w odniesieniu do ofiar katastrofy lotniczej.

Prezydent Paweł Adamowicz zgodził się z kombatantami i skontaktował z dowódcą Garnizonu Gdańsk. Ostatecznie jednak udało się dojść do kompromisu. Żołnierze będą obecni, apel zostanie odczytany, ale MON zgodziło się nie używać kontrowersyjnej frazy.

Według Adamowicza to krok w dobrą stronę, ale mały. Jak mówi, liczy, że w resorcie zaczyna zwyciężać rozsądek.

– A jednak zginęli, a nie polegli! Ministerstwo Obrony Narodowej ugięło się przed zdecydowana postawą gdańskich kombatantów – napisał na Facebooku prezydent Gdańska.

Zgodnie z aktualnym zarządzeniem szefa MON Antoniego Macierewicza, w trakcie uroczystości, na której obecni byli wojsko, odczytano apel poległych. Macierewicz jakiś czas temu rozesłał do wszystkich jednostek wojskowych polecenie - przed każdym apelem z ich udziałem ma być odczytana formuła, która jest hołdem dla zmarłych tragicznie w katastrofie prezydenckiego Tupolewa. Niedawno apel odczytano w rocznicę Odsieczy Wiedeńskiej.

źródło: Polska The Times